Kilka zaskoczeń na pewno jest. Mało kto spodziewał się wśród powołanych Pawła Dawidowicza, który owszem gra regularnie, ale w zespole rezerw Benfiki Lizbona. Dużo spekulowało się też o Sławomiru Peszce, który rzutem na taśmę znalazł się na liście Nawałki. Czy przesądził o tym środowy gol strzelony Legii? Zalety i wady skrzydłowego znamy nie od dzisiaj - pytanie, czy będzie mu dane pokazać swoje umiejętności? Przekonamy się niedługo.

Zaskoczenia zawsze są także związane z wielkimi nieobecnymi. Kto na przestrzeni kilku miesięcy, tygodni, dni stracił najwięcej i może czuć rozczarowanie? Wybraliśmy kilka nazwisk:


1. Łukasz Szukała

Zaczynał eliminacje jako podstawowy stoper reprezentacji Polski. Grał raz lepiej, raz gorzej, ale o swoje miejsce raczej był spokojny. Dopiero w dwóch ostatnich meczach został przesunięty na ławkę - ze Szkocją nie zagrał ani minuty, a z Irlandią wszedł tylko na dwanaście minut. Zagrał jeszcze towarzysko z Grecją, lecz nawet to nie pomogło mu w wywalczeniu - wydawałoby się w miarę pewnego - powołania na Euro. Nie pomogły mu też zmiany klubów. Długo dyskutowało się po jego transferze ze Steauy Bukareszt do Al-Ittihad, z którym jednak szybko rozwiązał umowę, wiążąc się z Osmanlisporem. Dużo spotkań w Turcji opuścił z powodu kontuzji, a ostatnio pauzował także za zawieszenie kartkowe. Ostatni mecz w pełnym wymiarze czasowym - mowa o klubie - rozegrał 19 marca.

2. Paweł Olkowski

 



Kolejny z zawodników, który może czuć niedosyt. Olkowski był rzucany z prawej obrony na prawą pomoc, lecz z reguły wyglądał solidnie. W klubie miał pewną pozycję, lecz końca stycznia przestał grać. Zagrał 90 minut z Borussią Moenchengladbach, a później jego udział w wynikach FC Koeln był znikomy. Minuta z Ingolstadt, minuta z Hannoverem, minuta z Hoffenheim, jedenaście minut z Darmstadt i znowu minuta z Augsburgiem przeplatane oczywiście pustymi przelotami na ławce rezerwowych. W ostatnich meczach towarzyskich kadry nie grał. No i w najbliższym czasie nie zagra...

3. Sebastian Mila

 



Jeden z bohaterów meczu z Niemcami, a także początku eliminacji mocno obniżył loty i nie zdołał przekonać do siebie Adama Nawałki, który dawał mu wiele szans. Po transferze do Lechii Gdańsk nie był tym zawodnikiem z najlepszych lat i choć grał regularnie, to już nie błyszczał. Jego sytuacja zmieniła się trochę po przyjściu trenera Nowaka, lecz czegoś zabrakło. Albo inaczej: byli lepsi. Do ostatniej chwili walczył o powołanie, ale mało kto wierzył, że je otrzyma. Jego wkładu nie można oczywiście nie doceniać, bo był ważną postacią na przestrzeni tych kilku miesięcy.

4. Łukasz Teodorczyk

 



Pewny numer trzy - za Robertem Lewandowskim i Arkadiuszem Milikiem - na ostatniej prostej stracił miejsce w kadrze. Wydawało się, że nie ma możliwości, by stracił miejsce w kadrze, bo po prostu nie miał konkurencji. Na skutek kontuzji stracił sporą część sezonu, lecz jego powrót na boisko mógł dawać cień nadziei na dojście formy. W końcówce sezsonu trzy gole w czterech meczach strzelił Artur Sobiech, a Mariusz Stępiński z Ruchu Chorzów - choć w ostatnich spotkaniach trochę się zaciął - zgromadził 15 goli w lidze. No i jest młody, a to też jakaś zaleta. Teodorczyk zagrał tylko siedemnaście minut w dwóch ostatnich starciach towarzyskich, ale nie mógł spodziewać się, że zabraknie go nawet w szerokiej kadrze.

5. Rafał Wolski

 



Po przyjściu do Wisły Kraków odżył i prezentował się niemal jak za czasów najlepszej formy. Już w debiucie zanotował asystę, a później regularnie dokładał kolejne, nie zapominając o bramkach. - Trener powiedział mi, że potrzebuję gry, a jeśli będę na boisku, to będę obserwowany. Zasugerował mi, że jestem w szerokiej grupie piłkarzy, którymi się interesuje. Patrząc na pracę sztabu szkoleniowego kadry wiem, że mają na mnie oku - mówił w rozmowie z Polsatsport.pl. Wolski zaczął grać nieco głębiej i z "dziesiątki" przekształcił się w całkiem niezłą "ósemkę" z większą odpowiedzialnością w obronie. Mimo tego, że piłkarzy o takich predyspozycjach nie mamy zbyt wielu, w kadrze miejsca nie znalazł. W przyszłości może być jednak jej ważną postacią.

 

Jest też wielu zawodników, którzy wyróżniali się w lidze jak Ariel Borysiuk z Legii czy też Radosław Murawski z Piasta Gliwice. Był też Kamil Wilczek, który jednak w ostatnim czasie nie otrzymywał powołań od selekcjonera. Warto też zaznaczyć, że są to piłkarze, którzy i tak byliby niżej w hierarchii Nawałki.