Kto może czuć niedosyt po powołaniach? Pięciu największych nieobecnych w kadrze

Piłka nożna
Kto może czuć niedosyt po powołaniach? Pięciu największych nieobecnych w kadrze
fot. Cyfrasport

Adam Nawałka ogłosił już szeroką kadrę na Euro 2016. Jak zwykle jedni mogą cieszyć, podczas gdy drudzy poczują rozczarowanie. Kogo pominął selekcjoner reprezentacji Polski?

Kilka zaskoczeń na pewno jest. Mało kto spodziewał się wśród powołanych Pawła Dawidowicza, który owszem gra regularnie, ale w zespole rezerw Benfiki Lizbona. Dużo spekulowało się też o Sławomiru Peszce, który rzutem na taśmę znalazł się na liście Nawałki. Czy przesądził o tym środowy gol strzelony Legii? Zalety i wady skrzydłowego znamy nie od dzisiaj - pytanie, czy będzie mu dane pokazać swoje umiejętności? Przekonamy się niedługo.

Zaskoczenia zawsze są także związane z wielkimi nieobecnymi. Kto na przestrzeni kilku miesięcy, tygodni, dni stracił najwięcej i może czuć rozczarowanie? Wybraliśmy kilka nazwisk:


1. Łukasz Szukała

Zaczynał eliminacje jako podstawowy stoper reprezentacji Polski. Grał raz lepiej, raz gorzej, ale o swoje miejsce raczej był spokojny. Dopiero w dwóch ostatnich meczach został przesunięty na ławkę - ze Szkocją nie zagrał ani minuty, a z Irlandią wszedł tylko na dwanaście minut. Zagrał jeszcze towarzysko z Grecją, lecz nawet to nie pomogło mu w wywalczeniu - wydawałoby się w miarę pewnego - powołania na Euro. Nie pomogły mu też zmiany klubów. Długo dyskutowało się po jego transferze ze Steauy Bukareszt do Al-Ittihad, z którym jednak szybko rozwiązał umowę, wiążąc się z Osmanlisporem. Dużo spotkań w Turcji opuścił z powodu kontuzji, a ostatnio pauzował także za zawieszenie kartkowe. Ostatni mecz w pełnym wymiarze czasowym - mowa o klubie - rozegrał 19 marca.

2. Paweł Olkowski

 



Kolejny z zawodników, który może czuć niedosyt. Olkowski był rzucany z prawej obrony na prawą pomoc, lecz z reguły wyglądał solidnie. W klubie miał pewną pozycję, lecz końca stycznia przestał grać. Zagrał 90 minut z Borussią Moenchengladbach, a później jego udział w wynikach FC Koeln był znikomy. Minuta z Ingolstadt, minuta z Hannoverem, minuta z Hoffenheim, jedenaście minut z Darmstadt i znowu minuta z Augsburgiem przeplatane oczywiście pustymi przelotami na ławce rezerwowych. W ostatnich meczach towarzyskich kadry nie grał. No i w najbliższym czasie nie zagra...

3. Sebastian Mila

 



Jeden z bohaterów meczu z Niemcami, a także początku eliminacji mocno obniżył loty i nie zdołał przekonać do siebie Adama Nawałki, który dawał mu wiele szans. Po transferze do Lechii Gdańsk nie był tym zawodnikiem z najlepszych lat i choć grał regularnie, to już nie błyszczał. Jego sytuacja zmieniła się trochę po przyjściu trenera Nowaka, lecz czegoś zabrakło. Albo inaczej: byli lepsi. Do ostatniej chwili walczył o powołanie, ale mało kto wierzył, że je otrzyma. Jego wkładu nie można oczywiście nie doceniać, bo był ważną postacią na przestrzeni tych kilku miesięcy.

4. Łukasz Teodorczyk

 



Pewny numer trzy - za Robertem Lewandowskim i Arkadiuszem Milikiem - na ostatniej prostej stracił miejsce w kadrze. Wydawało się, że nie ma możliwości, by stracił miejsce w kadrze, bo po prostu nie miał konkurencji. Na skutek kontuzji stracił sporą część sezonu, lecz jego powrót na boisko mógł dawać cień nadziei na dojście formy. W końcówce sezsonu trzy gole w czterech meczach strzelił Artur Sobiech, a Mariusz Stępiński z Ruchu Chorzów - choć w ostatnich spotkaniach trochę się zaciął - zgromadził 15 goli w lidze. No i jest młody, a to też jakaś zaleta. Teodorczyk zagrał tylko siedemnaście minut w dwóch ostatnich starciach towarzyskich, ale nie mógł spodziewać się, że zabraknie go nawet w szerokiej kadrze.

5. Rafał Wolski

 



Po przyjściu do Wisły Kraków odżył i prezentował się niemal jak za czasów najlepszej formy. Już w debiucie zanotował asystę, a później regularnie dokładał kolejne, nie zapominając o bramkach. - Trener powiedział mi, że potrzebuję gry, a jeśli będę na boisku, to będę obserwowany. Zasugerował mi, że jestem w szerokiej grupie piłkarzy, którymi się interesuje. Patrząc na pracę sztabu szkoleniowego kadry wiem, że mają na mnie oku - mówił w rozmowie z Polsatsport.pl. Wolski zaczął grać nieco głębiej i z "dziesiątki" przekształcił się w całkiem niezłą "ósemkę" z większą odpowiedzialnością w obronie. Mimo tego, że piłkarzy o takich predyspozycjach nie mamy zbyt wielu, w kadrze miejsca nie znalazł. W przyszłości może być jednak jej ważną postacią.

 

Jest też wielu zawodników, którzy wyróżniali się w lidze jak Ariel Borysiuk z Legii czy też Radosław Murawski z Piasta Gliwice. Był też Kamil Wilczek, który jednak w ostatnim czasie nie otrzymywał powołań od selekcjonera. Warto też zaznaczyć, że są to piłkarze, którzy i tak byliby niżej w hierarchii Nawałki.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze