Polacy przegrali po tie-breaku w pierwszym meczu Memoriału Wagnera

Siatkówka

Polscy siatkarze przegrali 2:3 z Bułgarią w swym pierwszym spotkaniu rozgrywanego w Tauron Arenie Kraków XIV Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Na inaugurację turnieju Serbowie, również po tie-breaku, pokonali Belgię.

Start w XIV Memoriale Huberta Jerzego Wagnera jest dla biało-czerwonych próbą generalną przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, który będzie rozgrywany od 28 maja w Tokio. Reprezentanci Polski już w najbliższy piątek, nazajutrz po zakończeniu imprezy wylatują do Japonii.

 

Biało-czerwoni grają w Krakowie w najsilniejszym zestawieniu. Siatkarze nie mieli wiele czasu na odpoczynek po ligowej rywalizacji, skróconej na potrzeby ciężkiego sezonu o fazę play-off.

 

"Trenowaliśmy dwa tygodnie i jestem zadowolony z pracy, jaką wykonali zawodnicy. Teraz czas na występ w Memoriale Wagnera. Nie było łatwo znaleźć czas, żeby ten turniej rozegrać, ponieważ terminarz jest bardzo napięty. Jest to jednak turniej z wielkimi tradycjami. Zagramy z trzema mocnymi reprezentacjami – Belgią, Bułgarią i Serbią. Jestem zadowolony, że z takimi ekipami zagramy" - mówił przed rozpoczęciem imprezy selekcjoner reprezentacji Polski Stephane Antiga.

 

Pierwszym rywalem gospodarzy imprezy byli Bułgarzy. Trener Plamen Konstantinow ma do dyspozycji mieszankę zawodników doświadczonych, znanych z występów na najważniejszych imprezach oraz młodych, aspirujących dopiero do miejsca w reprezentacji. Bułgarzy wcześniej w Memoriale Wagnera wystąpili raz – w 2014 roku, gdy impreza również rozgrywana była w Tauron Arenie Kraków; zajęli wówczas trzecie miejsce, ale zdołali pokonać Polskę 3:2. W XIV edycji imprezy biało-czerwoni otrzymali szansę rewanżu za tamtą porażkę.

 

Premierowa odsłona spotkania padła łupem Bułgarów. Seta lepiej rozpoczęli biało-czerwoni, po asie serwisowym Karola Kłosa prowadzili 2:0, ale podopieczni Płamena Konstantinowa szybko odrobili straty, uzyskali przewagę jeszcze przed pierwszą przerwą (7:8) i tę minimalną zaliczkę zdołali utrzymać również w środkowej części seta. Polacy, mimo prób, nie byli w stanie zaskoczyć rywali zagrywką, popełniając błędy w tym elemencie. W efekcie przegrali pierwszego seta 21:25. W drugiej odsłonie zdołali wyrównać stan meczu, rozpoczynając seta od zdecydowanej przewagi 4:0, następnie 8:4 na pierwszej przerwie. W środkowej części powiększyli prowadzenie (16:10) i mimo, że w końcówce oglądaliśmy przebłyski  dobrej gry Bułgarów (21:19), Polacy pewnie tę partię wygrali.

Od początku trzeciego seta na boisku pojawił się Mateusz Mika, który miał ostatnio problemy z kolanem. Ta partia to powrót biało-czerwonych do gry i błędów z premierowej odsłony, znów szwankowało przyjęcie, co wykorzystywali rywale. Bułgarzy szybko wypracowali sobie przewagę, po dwóch asach serwisowych Todora Skrimowa mieli trzy oczka zaliczki na pierwszej przerwie. W środkowej części seta goście nie pozwolili dojść Polakom do głosu (11:16), i choć gospodarze w końcówce zmniejszyli różnicę do dwóch oczek (20:22), Bułgarzy nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. Czwarta partia, podobnie jak druga, przebiegała pod znakiem przewagi biało-czerwonych, którzy rozpoczęli ją od prowadzenia 5:1. Bułgarzy mieli problemy w ataku, Polacy utrzymywali przewagę w środkowej części seta (10:7, 16:13), ale po drugiej przerwie goście zdołali wyrównać (18:18). Partia zakończyła się emocjonującą rywalizacją na przewagi. Autowy atak Nikołaja Penczewa ustalił wynik na 26:24 i oznaczał, że zwycięzca tego spotkania zostanie wyłoniony w tie-breaku.

Początek decydującej partii miał wyrównany przebieg. Bułgarzy wypracowali sobie co prawda dwa punkty przewagi przy zmianie stron, ale Polacy szybko odrobili straty (8:8). Kluczowy moment seta to cztery akcje z rzędu wygrane przez  podopiecznych Płamena Konstantinowa (9:13), które - mimo późniejszych wysiłków biało-czerwonych - przesądziły o sukcesie Bułgarii.

 

 

Polska - Bułgaria 2:3 (21:25, 25:21, 21:25, 26:24, 12:15)

 

Polska: Bartosz Kurek, Karol Kłos, Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak, Rafał Buszek, Mateusz Bieniek i Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski, Fabian Drzyzga, Marcin Możdżonek, Mateusz Mika.

Bułgaria: Todor Skrimow, Georgi Seganow, Wiktor Josifow, Teodor Todorow, Nikołaj Penczew, Cwetan Sokołow i Władisław Iwanow (libero) oraz Metodi Amaniew, Georgi Manczew, Trifon Łapkow, Branimir Grozdanow.

 

W pierwszym wtorkowym meczu Belgia przegrała z Serbią 2:3 (22:25, 25:16, 21:25, 25:23, 12:15). W środę o godzinie 20.30 Polacy zmierzą się z Belgią, a wcześniej - o 17.30 Bułgarzy zagrają z Serbami. Transmisje spotkań w Polsacie Sport.

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze