Sebastian Staszewski: Wszyscy zastanawiają się, jak opanowałeś sztukę bilokacji, bo jesteś na zgrupowaniu w Juracie i w Liverpoolu, gdzie podpisujesz kontrakt. To jak to jest?

 

Piotr Zieliński: Nie wiem. Nie wiem, jak to było możliwe, że tuż po meczu byłem w Liverpoolu, a jechałem piętnaście godzin do rodzinnego miasta i tam spędziłem dzień przed zgrupowaniem. W Liverpoolu mnie nie było, ale niektórzy mogą mnie tam szukać.

 

Jest coś w tych plotkach i informacjach, że masz trafić do Liverpoolu?

 

Temat jakiś tam jest. Nie wgłębiam się w to, bo mam od tego menedżera. Na razie podchodzę do tego spokojnie. Jeżeli będą konkrety, to coś się wydarzy. W tym momencie skupiam się na zgrupowaniu.

 

Arkadiusz Milik, Którego także obserwuje Liverpool, stwierdził, że jeżeli transfer, to po Euro 2016... .Jak to wygląda w twoim przypadku?

 

Ciężko powiedzieć. Jeżeli będzie taka możliwość, to być może podpiszę kontrakt przed turniejem,. Czas pokaże.

 

Bilet do Liverpoolu jest już kupiony czy jeszcze nie?

 

Nie, nie, nie...

 

Cała rozmowa z Piotrem Zielińskim w załączonym materiale wideo.