Poczytny "The Guardian" przyznał Polakowi notę "7" w 10-stopniowej skali. Wyższe otrzymali tylko strzelcy goli: Kevin Gameiro ("8") i Coke ("9"). Dziennik przyznał, że Krychowiak wykonywał z tyłu olbrzymią robotę. Nie dał rozwinąć skrzydeł asom atutowym Liverpoolu, jak Philippe Coutinho i Roberto Firmino. Według dziennikarzy, był to klucz do sukcesu.

Podobnego zdania jest "The Telegraph". Jego dziennikarze dodają jednak, że Polak był równie pomocny zarówno w swoim polu karnym, jak i w szesnastce rywala. Jego ogromny wpływ na grę uhonorowali wysoką notą "8" i tym samym... wybrali go najlepszym piłkarzem meczu! Żaden inny uczestnik środowego finału nie dostał lepszej oceny.

Krychowiaka docenił także popuplarny serwis Goal.com. Jego dziennikarze przyznali Polakowi notę "3,5" w 5-stopniowej skali. "Znacząca postać w środku pola. Swoimi warunkami fizycznymi i czytaniem gry odegrał ogromną rolę w wykończeniu Liverpoolu" - brzmi uzasadnienie. Wyższe oceny dostali tylko Coke i Mariano.

Chyba mamy prawo być dumni. Czyżby szykował się transfer na Wyspy?