Wiemy już, że David Haye zmierzy się z Shannonem Briggsem w londyńskiej O2 Arenie we wrześniu, w sobotę zaś panowie stoczyli korespondencyjny pojedynek bez problemów obijając swoich rywali. Haye w walce wieczoru nie dał powalczyć Szwajcarowi Arnoldowi Gjergjajowi i posłał go na deski trzykrotnie w ciągu pierwszych kilku minut.

 

Trzeci nokdaun zmusił sędziego do przerwania pojedynku, bowiem posiadający świetny rekord Gjergjaj - mimo imponującej wytrzymałości i umiejętności szybkiego zbierania się z podłogi sprawiał wrażenie worka treningowego dla napierającego agresywnie 35-latka.

Jeszcze szybciej ze swoim rywalem rozprawił się 44-letni już Briggs, którego zakontraktowany w ostatniej chwili rywal Emilio Ezequiel Zarate nie stawiał zbyt dużego oporu i po niespełna dwóch minutach padł na deski po jednym z ciosów.