SL i-League: Na'Vi pokonane, wielki finał dla Polaków!

E-sport
SL i-League: Na'Vi pokonane, wielki finał dla Polaków!

Virtus.pro pokonało Natus Vincere w wielkim finale rozgrywek SL i-League Invitational #1 i tym samym Polacy stanęli na najwyższym stopniu podium! Mecz odbywał się na trzech mapach (16-11 na de_inferno, 8-16 na de_train oraz 16-10 na de_cobblestone). Na trzeciej pozycji uplasowała się inna polska formacja — były już skład Lounge Gaming.

Początek pierwszej mapy, de_inferno, okazał się niezwykle wyrównany. Co prawda Polacy zdołali po stronie broniącej ugrać pistoletówkę, lecz wkrótce odpowiedzieli rywale. Po kilku rundach Virtus.pro włączyło "szósty bieg" i konsekwentnie, z zimną krwią wykorzystywało każdy błąd zawodnik Natus Vincere. To z kolei przyniosło efekt w postaci ogromnej przewagi 12-3 po upłynięciu piętnastu rund. Po zmianie stron wydawało się, że lada moment padnie upragniony szesnasty punkt i będziemy kontynuować widowisko na innej mapie. Nic bardziej mylnego ... Do głosu znów doszli Ukraińcy, którym udało się odrobić aż osiem rund! W międzyczasie nasi rodacy zdołali jednak zwyciężyć w kilku rundach i tym samym zrealizowali swój plan, mieliśmy 16-11.

Drugą lokacją były słynne "pociągi". Virtus.pro co prawda wygrało rundę pistoletową, lecz zupełnie nie radziło sobie z przeprowadzaniem ataków. Dobra defensywa drużyny przeciwnej uniemożliwiała zrobienia czegokolwiek. Tym samym role się odwróciły i tym razem po pierwszej odsłonie de_train, to podopieczni Starixa prowadzili 12-3. Po zmianie stron znów napęd na cztery koła włączyli Polacy, którym udało się odrobić pięć rund! W tym momencie jednak mocarny plan polegający na przeprowadzeniu "comeback'a" runął. Końcówka znów została zdominowana przez naszych wschodnich sąsiadów i wynik 16-8 oznaczał konieczność rozegrania trzeciej, decydującej mapy.

Tą była de_cobblestone. Trzy pierwsze oczka powędrowały na konto Natus Vincere, które rozpoczęło po stronie antyterrorystów. Niedługo potem doszło jednak do szczęśliwego wyrównania 3-3. Od tego momentu obserwowaliśmy dość wyrównaną grę z lekką przewagą biało-czerwonych, co zaowocowało rezultatem 9:6 przed zmianą stron. Druga runda pistoletowa padła jednak łupem przeciwników, tak samo, jak i dwie kolejne... Jednakże od stanu 9:9 to nasi przejęli niemal całkowicie inicjatywę i do samego końca pozwolili rywalom na zdobycie tylko jednego punktu! Wynik 16:10 dał Filipowi 'NEO' Kubskiemu i reszcie ekipy stanąć na najwyższym stopniu podium i wznieść nad głowy puchar!

Wojciech Podgórski
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie