Gamrot doczekał się walki o pas kategorii lekkiej, choć jak powtarzał powinien o niego walczyć już z Łukaszem Chlewickim. Jego rywalem był Barnaoui, czyli były mistrz BAMMA oraz M-1 Global. Od pierwszej sekundy widać było, że postawi poprzeczkę bardzo wysoko. Imponował siłą, oparł się nawet obaleniom Gamrota, lecz Polak i tak dwa razy znalazł się na górze. Francuz był bardzo aktywny na dole i nie pozwalał mu na ciosy.

 

W drugiej rundzie oo raz kolejny otrzymaliśmy pokaz umiejętności parterowych Gamrota. Polak długo leżał na rywalu i kilka ciosów wyprowadził. Francuz nie pozwalał jednak na zbyt wiele i w końcu walka trafiła do stójki, w której to Barnaoui trafił Polaka. Gamrot upadł, a rywal wpiął mu się za plecy i próbował zakończenia walki. Nie udało się.

 

W ostatnim akcie tego widowiska niespodziewanie to Barnaoui spróbował obalenia, lecz został bardzo szybko skarcony. Gamrot niemal całą rundę spędził na górze i konsekwentnie obijał przeciwnika. Zapasy Gamroty to był dla niego za wysoki poziom. To był kapitalny występ obu zawodników, lecz zwycięzca mógł być tylko jeden!