Marcin Feddek: To smutny dzień dla wszystkich, którzy kibicują reprezentacji Polski. Możemy powiedzieć na 100 proc., że Maciej Rybus nie pojedzie na Euro 2016?

 

Dr Jacek Jaroszewski: Zostawiamy sobie pewien margines, małe światełko w tunelu. Trwają konsultacje, które mają wykluczyć ewentualny zabieg. Sytuacja wygląda jednak niedobrze. Według schematu naszego leczenia od przyjazdu Maćka do Arłamowa wykonaliśmy dodatkowe badania. Dolegliwości nie ustępowały i potwierdziło się, że doszło do uszkodzenia obrąbka stawowego barku. Niestety nie pozwala to Maćkowi na normalny trening. Mamy taki obraz, że raczej Rybus na turniej nie pojedzie.

 

Chodzi o to, że obręcz barkowa przy każdym ruchu powoduje bój?

 

Tak. Kluczem jest obecność bólu. Rozległość uszkodzenia wiąże się z większą lub mniejszą niestabilnością obrąbka. Kierujemy się obrazem klinicznym, a on nie jest dobry. Maćka boli nawet, kiedy tylko biega.

 

Piłkarze robią wszystko, aby pojechać na mistrzostwa. Czasami nawet ukrywają urazy. Jak było z Rybusem?

 

Każdy z zawodników chce jechać, chce trenować i na mniejsze dolegliwości nie narzeka. Mamy jednak do siebie pełne zaufanie i o większości urazów wiem. W przypadku Maćka żadne zatajanie nie miało miejsca. Wiedzieliśmy, że go boli, ale liczyliśmy na to, że stan będzie się polepszał.

A jak wygląda sytuacja Grzegorza Krychowiaka?

 

Widzieliśmy badania Grześka, które wykonał w Hiszpanii. Nie mamy więc żadnych obaw. Bez ciśnienia wprowadzamy go delikatnie do treningu.

 

Całą rozmowę z doktorem Jackiem Jaroszewskim zobacz w materiale wideo.