Łasko: Trzeba zawsze grać do ostatniej piłki

Inne

Mecz siatkarski to także walka psychologiczna, w trudniejszej sytuacji jest zespół prowadzący 2:0, niż ten odrabiający straty - uważa były atakujący reprezentacji Włoch Michał Łasko. Polacy wygrali w Tokio z Francuzami 3:2 w meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk.

"Trzeba umieć sobie powiedzieć przy stanie 0:2, że po prostu gramy dalej. Pomagają zmiany, czasem odrobina szczęścia, ale przede wszystkim liczy się strona psychologiczna. Trzeba zawsze grać do ostatniej piłki" - dodał były kapitan Jastrzębskiego Węgla.

 

Jego zdaniem drużyna prowadząca musi zachować maksymalną koncentrację, nie może sobie pozwolić na chwilę rozluźnienia.

 

"Tym bardziej w sytuacji, kiedy walczy się o awans do igrzysk" - powiedział brązowy medalista olimpijski z Londynu 2012.

 

Podkreślił, że olimpiada to turniej inny niż wszystkie. "Udział w niej to spełnienie marzeń każdego sportowca. Wiedzą to ci, którzy w igrzyskach grali i ci, którzy chcieliby zagrać. A dla igrzysk byłoby lepiej, gdyby Polacy do nich awansowali" - stwierdził.

 

Łasko przez pięć sezonów grał w Jastrzębskim Węglu. Rok temu przeniósł się do chińskiego Sichuan Chengdu, a w kwietniu wrócił do Włoch do klubu Hydra Volley Latina. "Czy zagram jeszcze w Polsce? Na dziś jest to nieprawdopodobne" - zakończył.

 

W Tokio o przepustkę olimpijską do Rio de Janeiro walczy osiem zespołów. Wcześniej biało-czerwoni pokonali Kanadę także 3:2. Awansują trzy najlepsze i jedna drużyna z Azji. Rywalizacja systemem każdy z każdym potrwa do 5 czerwca i jest to ostatnia szansa, by dostać się na igrzyska. Poniedziałek jest dniem wolnym dla siatkarzy.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze