Trener  Glenn Hoag wystawił eksperymentalny skład, oszczędzając liderów na weekendowe spotkania z Chinami i Japonią, w których Kanadyjczycy będą się bili o awans. Efektem był jednostronny przebieg tego widowiska. Już w pierwszej odsłonie jedynie na początku Kanada była w stanie dotrzymać kroku rywalom. Na pierwszej przerwie Trójkolorowi prowadzili 8:6, a w dalszej części gry stopniowo powiększali dystans. Nicolas Le Goff ustalił wynik tej partii na 25:17.

 

Identycznym wynikiem zakończył się również set numer dwa. Tym razem Francuzi budowali przewagę już od pierwszych akcji (3:0, 8:5). Błędy własne siatkarzy  Kanady, skuteczne ataki Francuzów, wreszcie dobra zagrywka Trójkolorowych przesądziła o jednostronnym obliczu tej odsłony. Trener Hoag rotował składem, ale jego zabiegi nie zdołały wpłynąć ożywczo na grę ekipy spod znaku Klonowego Liścia. W trzecim secie obraz gry nie uległ już zmianie. Na drugiej przerwie technicznej Francuzi zbudowali sobie bezpieczną przewagę (16:9), pewnie wygrali tę partię 25:16 i cały mecz 3:0.

 

Kanada – Francja 0:3 (17:25, 17:25, 16:25)

 

Kanada: Verhoeff (4), Duff (4), Van Lankvelt (3), Vigrass (11), Blankenau (3), Marshall (7) - Lewis (libero) oraz Sanders, Perrin (1), Hoag (3), Vandoorn (3), Bann (libero).
Francja: Rouzier (14), Toniutti (2), Tillie (11), N’gapeth (15), Le Roux (4), Le Goff (10) - Grenennikov (libero).