Biało-czerwone podrzucają Rasmussena! Pożegnanie z trenerem (WIDEO)

Piłka ręczna

Przygoda Kima Rasmussena na ławce żeńskiej reprezentacji Polski rozpoczęła się w czerwcu 2010 roku, zakończyła zaś niemal dokładnie sześć lat później. Po wielu sukcesach Duńczyk rozstał się z biało-czerwonymi zwycięstwem 28:25 nad Słowacją, zaś po meczu nadszedł czas emocjonalnego pożegnania.

Kim Rasmussen objął reprezentację Polski w 2010 roku. Biało-czerwone znajdowały się wówczas w głębokim kryzysie, eliminacje do wielkich imprez zaczynały od prekwalifikacji. Po sześciu latach nieobecności na salonach Polki pod wodzą Rasmussena awansowały do mistrzostw świata w Serbii, gdzie w 2013 roku zajęły czwarte miejsce - najwyższe w historii polskiej kobiecej piłki ręcznej.

To wielkie osiągnięcie Rasmussen powtórzył dwa lata później meldując się na finiszu duńskiego mundialu w najlepszej czwórce. Wywalczył też awans do mistrzostw Europy 2014, a w czerwcu przypieczętował kwalifikację do Euro 2016. Będzie to czwarta z rzędu wielka impreza z udziałem Polek, a przecież niewiele brakowało, by ekipa Rasmussena wywalczyła też pierwszy w historii awans do igrzysk olimpijskich.

Reprezentantki Polski zwycięstwem zakończyły grupę piątą eliminacji do ME w Szwecji. Wygrana 28:25 ze Słowacją miało wielkie znaczenie zwłaszcza na emocjonalne pożegnanie Rasmussena, dla którego był to ostatni mecz na ławce biało-czerwonych. Tuż po zakończeniu spotkania nasze zawodniczki zalały się łzami i podrzucały duńskiego szkoleniowca w górę. Rasmussen po sześciu latach rozstaje się więc z reprezentacją Polski.

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze