2017 rok będzie moim ostatnim na stadionie - ogłosił w Birmingham, gdzie w niedzielę wystąpi w mityngu Diamentowej Ligi. Pożegnalnym występem będą natomiast mistrzostwa świata w Londynie.

 

Jak tłumaczył, chciałby więcej czasu spędzać z rodziną - żoną i czwórką dzieci. - Kocham to, co robię, ale stanowczo zbyt często nie ma mnie w domu, myślę, że sześć miesięcy w roku. Bardzo brakuje mi dzieci - dodał 33-letni lekkoatleta.

 

Pochodzący z Somalii Farah zdobył dwa złote medale olimpijskie oraz pięciokrotnie był mistrzem świata na swych koronnych dystansach - 5000 i 10 000 m. W Birmingham pobiegnie na 3000 m.