Messi wysiadał razem z kolegami z autokaru, gdy nagle do Argentyńczyka podbiegłą jedna z fanek. Kobieta wykorzystała nieuwagę policji. Wyglądała na bardzo zdesperowaną, gdyż w pewnym momencie chwyciła piłkarza za rękę. Messi wyglądał na przestraszonego całą sytuacją i dopiero po interwencji ochrony udało się odciągnąć fankę od gwiazdora Barcelony.

 

Obeszło się bez konsekwencji dla kobiety, która po wydarzeniu powiedziała, że nie chciała skrzywdzić zawodnika, ale zdobyć jego autograf, a to była jedyna okazja. Messi lekko podrapany udał się do hotelu.

 

 

Przypomnijmy, że Argentyńczyk pierwszy mecz w Copa America z Chile (2:1) przesiedział na ławce rezerwowych z powodu lekkiej kontuzji pleców. Kolejnymi rywalami piłkarzy Gerardo Martino będą reprezentacje Panamy i Boliwii.