Szef+6 stosunkowo łatwo wypracowało sobie przewagę w pierwszej grze i nic nie wskazywało na to, że iHG może nawiązać wyrównaną walkę. Do czasu aż Szef+6 popełniło niewielki bład.

 

Wtedy przez moment wydawało się, że Kubon i spółka mogą wrócić do gry (łatwo zginęło dwóch zawodników Szef+6), ale Illuminar Honor Gaming w swoim stylu zakończyło pierwszą grę desperacką próbą zdobycia wzmocnienia barona.

 

W drugiej grze iHG szło – za sprawą wyborów postaci, z którymi czują się dobrze – odrobinę lepiej. Kubon grał jako Ekko, Overpow zdecydował się na Vel'Koza, Tabasko grał swoją ulubioną Kindred, a Creaton i Mystiques zdecydowali się na kombinacje Ashe i Thresh.

 

Tradycyjnie to Szef+6 miało przewagę we wczesnej fazie gry (głównie za sprawą bardzo dobrej postawy Cinkrofa grającego jako Gragas), ale iHG nie dawało za wygraną i dzielnie walczyło o utrzymanie się w grze.

 

W pierwszej grze niqowi i jego kolegom wszystko przychodziło z łatwością, ale druga gra była zgoła inna. Illuminar Honor Gaming postanowiło wykrzesać z siebie resztki sił. Gdy w 35 minucie Creaton miał już trzy przedmioty o zwycięstwie lub przegranej w trzeciej grze mógł zaważyć najmniejszy błąd.

 

Taki właśnie błąd popełniło Szef+6, które – podczas gdy ich super miniony szturmowały bazę przeciwników – zdecydowało się na próbę zdobycia wzmocnienia barona. Bezlitośnie wykorzystał to Wojciech "Tabasko" Kruza, który w 36 minucie skradł drużynie przeciwną najważniejsze wzmocnienie na Summoners Rift.

 

Jednak Illuminar Honor Gaming maksymalnie szanowało szczęśliwie zdobytą przewagę i pushowało wieże Szef+6 bardzo powoli, doskonale wiedząc że na tym etapie gry nie mogą pozwolić sobie na najmniejszy błąd.

 

W 41 minucie gry iHG miało 8 tysięcy sztuk złota przewagi i przygotowywało się do zdobycia Elder Dragona. Udało im się za drugim podejściem, ale w tym samym czasie Szef+6 zabezpieczyło barona. Próba podejścia pod bazę Szef+6 skończyła się fiaskiem, ale gra ciągle nie przyniosła rozwiązania.

 

Do czasu gdy iHG udało się zabić niqa dzięki świetnemu zagraniu Mystiquesa. Chwile później zawodnicy najpopularniejszej drużyny League of Legends w Polsce zdobyli drugiego Elder Dragona (to aż 28% zwiększonego AP i AD!) i konsekwetnie zdobywało bazę Szef+6 centrymetr po centymetrze.

 

Druga, godzinna gra zakończyła się zwycięstwem iHG i kilka tysięcy osób oglądających transmisje z turnieju musiało poczekać kolejne kilkanaście minut na początek trzeciej.

 

Trzeciej, która po prostu urwała głowę blisko 10 000 widzom na PolsatSportTV. Kolejny blisko godzinny pojedynek był prawdziwą esencją League of Legends. Mieliśmy wszystko – farmfest, przewidujące ruchy przeciwnika kokony Cinkrofa, świetne deinicjacje SuperAZE'a i – wreszcie – dwa baron steale w wykonaniu Tabasko.

 

Illuminar Honor Gaming bezlitośnie wykorzystało błędy Szef+6 i awansowało do finału, w którym zmierzy się z drużyną Overused.