Przed meczem Walii ze Słowacją piłkarze rozgrzewali się na murawie stadionu w Bordeaux. Bale postanowił potrenować strzały. Jeden z nich wylądował daleko obok bramki, przy okazji trafiając jednego z walijskich kibiców. Piłka złamała nos fana, który również mocno krwawił.

 

O całym incydencie poinformował hiszpański ”AS”. Dziennik napisał, że był to pierwszy ”Tomahawk” tego wieczoru. Drugim było oczywiście trafienie Bale’a z rzutu wolnego. Walijczycy wygrali ze Słowacją 2:1. Dla pechowego kibica była to zapewne rekompensatą za złamany nos.