Świerczewski rozmawia z legendą: Kocham Francję, ale "Mazurka Dąbrowskiego" mogę zaśpiewać

Piłka nożna
Świerczewski rozmawia z legendą: Kocham Francję, ale "Mazurka Dąbrowskiego" mogę zaśpiewać
fot. Polsat Sport

Polska może awansować nawet do półfinału Euro 2016. Na turnieju będę przede wszystkim kibicował Francji, ale za was również trzymam kciuki – zapewnił w wyjątkowej rozmowie z Polsatsport.pl Georges Bereta, 44-krotny reprezentant Francji, którego w Saint Etienne odwiedził Piotr Świerczewski.

Maryan Wisniewski, Jean Snella, bracia Michel i Ryszard Tylinski, Roland Mitoraj, Gregores Polny – dzieci polskich emigrantów od dekad stanowili o sile AS Saint Etienne, 10-krotnego mistrza Francji. Żywą legendą „Les Verts” jest także Georges Bereta, 44-krotny reprezentant Francji, niegdyś kapitan kadry, francuski piłkarz roku 1973 i 1974.

W Saint Etienne odwiedzili go Piotr Świerczewski i Sebastian Staszewski. – Piotr! A pamiętasz jak grałeś z Bordeaux? Przegrywaliśmy 0:1, a ty pobiłeś się z Zinedinem Zidanem. Dostałeś czerwoną kartkę, zszedłem z boiska, ale wygraliśmy 2:1 – wspomina Bereta, któremu uśmiech nie schodzi z twarzy.

Korzenie legendarnego napastnika AS Saint Etienne sięgają małopolskiej Bochni. – Stamtąd do Polski przyjechali moi rodzice – Franciszek i Franciszka Bereta. Tata zaczął pracę w kopalni. Na początku Francuzi sądzili, że jestem Włochem, bo w nazwisku nie mam „ski” – tak jak Kopaszewski czy Wisniewski. No to tłumaczyłem im, że kiedy ojciec wsiadał do pociągu, „ski” zostawił w Polsce – żartował Bereta, który zapewnił, że na mistrzostwach Europy będzie trzymał kciuku za reprezentację Polski. – Francja jest moim numerem 1, ale Polska to moja druga ojczyzna – wyjaśnił.

Zdaniem 70-latka najlepszym polskim piłkarzem w historii jest Kazimierz Deyna, natomiast najlepszym Polakiem w Ligue1 – Raymond Kopaszewski. – To przecież Polak, po polsku mówi. Czasami widzimy się na spotkaniach w Paryżu – powiedział. Kiedy pytamy go o Roberta Lewandowskiego nie ma wątpliwości: - Świetnie gra w Bayernie. Moim zdaniem jest lepszy niż Andrzej Szarmach, nie jest też daleko od Deyny. Teraz klasę musi udowodnić na Euro…

Gdy pytamy, kto jego zdaniem jest faworytem, bez zawahania odpowiada: Francja! – Potem są Niemcy i Hiszpanie, uważałbym także na Włochów. A Polka? Stać was nawet na półfinał – zaskakuje nas Bereta.

Całą rozmowę Piotra Świerczewskiego z Georgesem Beretą zobacz w materiale wideo.

Piotr Świerczewski, Sebastian Staszewski z Saint Etienne, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze