Fury zszokował bokserski świat w listopadzie zeszłego roku, kiedy to pokonał wieloletniego mistrza jednogłośnie na punkty i to na jego terenie, bo walka odbyła się w Duesseldorfie. Anglik zdobył tym samym tytuły czempiona WBA, WBO, IBO oraz IBF, który później też stracił, gdyż nie chciał przystąpić do starcia z obowiązkowym pretendentem Wiaczesławem Głazkowem. Ukrainiec zagwarantował sobie w kontrakcie prawo do rewanżu, który po wielu negocjacjach miał dojść do skutku 9 lipca w Manchesterze. Obaj pięściarze spotkali się już na kilku konferencjach, lecz kto wie, czy pojedynek odbędzie się w planowanym terminie...

Wszystko przez wiadomość, jaką Fury zostawił na swoim Instagramie...

 



- Mam złe wiadomości. Podczas biegania skręciłem kostkę. Byłem już w szpitalu, przeszedłem rezonans mangetyczny, a noga została prześwietlona. Nie jest złamana, ale skręcona. Będą pauzował około 2 miesiące - powiedział.

 

Do sprawy nie odniósł się jeszcze żaden z promotorów, nie ma więc oficjalnego potwierdzenia słów Fury'ego. Nieoficjalnie mówi się, że rewanż ma dojść do skutku 8 lub 29 października.