La Baule pożegnało reprezentację deszczem i brawami

Piłka nożna
La Baule pożegnało reprezentację deszczem i brawami
fot. PAP

W deszczowe południe polscy piłkarze opuścili La Baule, gdzie przez 25 dni mieli swoją bazę podczas Euro 2016. Biało-czerwonych, którzy dotarli we Francji do ćwierćfinału, pożegnały gromkie brawa od kibiców i obsługi hotelu reprezentacji.

"Spędziliśmy tutaj fajne ponad trzy tygodnie. Pewien niedosyt pozostał - przegraliśmy w ćwierćfinale w rzutach karnych, ale cóż... To jest piłka nożna. Raz się uda, raz nie. Pewnie kiedy emocje już opadną, bardziej to docenimy niż w tej chwili" - powiedział PAP tuż przed wyjazdem rzecznik prasowy reprezentacji Jakub Kwiatowski.

 

Piłkarzy opuszczających hotel Barriere L'Hermitage żegnali jego pracownicy, którzy przed drzwiami wejściowymi utworzyli szpaler i brawami nagradzali każdego wychodzącego zawodnika, trenera i pozostałych członków polskiej ekipy. Owację drużynie zgotowali także kibice, którzy przy okazji zdobyli ostatnie autografy.

 

Rzecznik reprezentacji przyznał, że pobyt kadry w La Baule od początku był niezwykle sympatyczny.

 

"Bardzo dobrze się tutaj czuliśmy. Szkoda, że trzeba już wracać, ale taki jest sport. Przeżyliśmy fantastyczną przygodę. Walczymy dalej, zaraz zaczynają się przecież eliminacje MŚ 2018. Za dwa miesiące gramy z Kazachstanem. Nasza drużyna pokazała, że stać ją na walkę ze wszystkimi. Cieszymy się, że tak to wygląda" - podkreślił.

 

Z La Baule kadra Adama Nawałki tradycyjnie pojechała autokarem do Saint-Nazaire, skąd podczas turnieju odlatywała na poszczególne mecze. Tym razem samolot udał się bezpośrednio do Warszawy.

 

"W stolicy wylądujemy około godz. 15. Nie przewidujemy konferencji prasowej. Zawodnicy są zmęczeni sezonem, oni też chcą wyjechać na urlopy, zwłaszcza piłkarze z naszej ekstraklasy, którzy będą mieć bardzo krótkie wakacje. Po powrocie do Warszawy zjemy obiad i właściwie już się rozstaniemy" - zakończył Kwiatkowski.

 

Kończy się również praca polskiego biura medialnego w La Baule. Kiedy kadra wyjeżdżała spod swojego hotelu, w tym samym czasie - kilometr dalej - zdejmowano właśnie wielką płachtę osłaniającą boisko, na którym od 7 czerwca trenowali biało-czerwoni. Teraz można już bez przeszkód zobaczyć cały obiekt...

W czwartkowym ćwierćfinale Polska przegrała z Portugalią w rzutach karnych 3-5. Po 90 minutach i dogrywce było 1:1.

 

Dojście do tej fazy pucharowej jest największym sukcesem polskich piłkarzy w historii występów w mistrzostwach Europy.

 

 

 

JP, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze