Dziekanowski: Negatywne opinie na temat Ronaldo były przedwczesne

Piłka nożna
Dziekanowski: Negatywne opinie na temat Ronaldo były przedwczesne
fot. PAP

W środowy wieczór Portugalia pewnie pokonała Walię w półfinale Euro 2016. Swojego trzeciego gola w turnieju zdobył Cristiano Ronaldo, który poprowadził drużynę do zwycięstwa. - To prawdziwy lider, bez którego ciężko wyobrazić sobie zespoł portugalski - mówi ekspert Polsatu Sport Dariusz Dziekanowski.

Kajetan Listkiewicz: Kogo Pana zdaniem można uznać za bohatera meczu?

Dariusz Dziekanowski: Z całą pewnością jest to Cristiano Ronaldo. Po fali krytyki jaka spadła na niego w ostatnich tygodniach potrafił się podnieść i poprowadził drużynę do zwycięstwa. Udowodnił, że negatywne opinie dziennikarzy na jego temat były przedwczesne. To prawdziwy lider, bez którego ciężko wyobrazić sobie zespoł portugalski.

Czy może Pan wyróżnić zawodnika, który był zdecydowanie najgorszy na boisku lub popełnił największy błąd?

Sądze, że zawodnicy grali uważnie i żaden z graczy, którzy wybiegli na murawę w Lyonie nie był antybohaterem. Oczywiście, zdarzały się indywidualne błędy u poszczególnych graczy, ale żadnego z nich nie można obarczyć winą za wynik.

Co Pana zdaniem było decydującym momentem w tym meczu?

To była bramka na 1:0 dla Portugalii. Po strzeleniu gola przez Ronaldo, Walijczykom ugięły się nogi i przez dobre kilka minut byli w szoku, co świetnie wykorzystali Portugalczycy, którym udało sie zdobyć drugiego gola.

Czy dostrzegł Pan jakąś sytuacje, która była kontrowersyjna i z tego powodu warta przypomnienia?

Nie, uważam, że pan Jonas Eriksson bardzo dobrze prowadził te zawody. Sędziowie asystenci także podołali wyzwaniu. Poza tym widać było, że zawodnicy obydwu zespołów darzyli siebie szacunkiem i chcieli grać w piłkę.

Którą bramkę spośród tych, które dzisiaj padły preferuje Pan pod względem zarówno estetyki jak i znaczenia dla losów tego spotkania?

Bramka Ronaldo była naprawdę bardzo efektowna. Ten zawodnik świetnie czuje się w powietrzu i świetnie potrafi wyczuć moment w którym należy wybić się w powietrze. Gol na 1:0 sprawił, że Portugalczycy mogli się cofnąć i w spokoju wciągać Walijczyków na własną połowę, licząc na wyprowadzenie na kontry.

kl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze