Imprezę zainaugurują eliminacje rzutu młotem kobiet - o godz. 10.45 grupa A z udziałem Malwiny Kopron, a o 12.20 grupa B, w której są Joanna Fiodorow (obie OŚ AZS Poznań) i Anita Włodarczyk (RKS Skra Warszawa).

Jeden z dziennikarzy obserwował niedawno treningi rekordzistki świata (81,08) i uważa, że przy sprzyjających warunkach może już w stolicy Holandii poprawić ten wynik. Nie przeczą temu prezes PZLA Jerzy Skucha, jak również sama zawodniczka.

„Podczas posiłku siedziałem akurat przy Anicie. Mówiła, że zamierza tu rzucać daleko i uzyskać znaczący wynik. Czy to będzie lepszy rezultat od jej rekordu? Mam takie wrażenie, że bardzo by chciała, jest zmobilizowana. Pozostaje mi tylko życzyć realizacji celu, także wszystkim naszym zawodnikom” – powiedział Skucha.

W środę o awans do finału skoku o tyczce powalczą Piotr Lisek (OSOT Szczecin), Robert Sobera (AZS AWF Wrocław) i Paweł Wojciechowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL), a w biegu na 800 m Angelika Cichocka (SKLA Sopot), Sofia Ennaoui (MKL Szczecin) i Joanna Jóźwik (AZS AWF Warszawa).

Biało-czerwoni na wieczornym zebraniu we wtorek stwierdzili, że maskotka mistrzostw dodatkowo ich mobilizuje do walki. Lew Adam nikogo się nie boi, a jego ognista fryzura symbolizuje płomień olimpijski, który został wzniecony na stadionie w Amsterdamie w 1928 roku.

Polscy lekkoatleci uczestniczą w ME od pierwszej imprezy, która odbyła się w 1934 roku w Turynie. W sumie wywalczyli 141 medali: 41 złotych, 42 srebrne i 58 brązowych. Dwanaście przywieźli z ostatniej edycji w Zurychu w 2014 roku: dwa złote, pięć srebrnych i tyle samo brązowych.