Rutherford przed miesiącem doznał uszkodzenia kręgów szyjnych podczas mistrzostw kraju. Uraz spowodował u niego poważne zaburzenia słuchu. Mimo to, wystartował w zawodach Diamentowej Ligi w Birmingham.

29-letni skoczek stwierdził jednak, że zagrożenie nie powstrzyma go przed startem na igrzyskach w Rio i obroną tytułu. - Muszę podjąć to ryzyko - przekonuje zawodnik.

Zdaniem aktualnego mistrza świata istnieje 25 procent szans na to, że nigdy w pełni nie odzyska słuchu. Żywi jednak nadzieję, że to nie wpłynie na jego dalszą karierę sportową. - Wiedziałem, że nie powinienem skakać w Birmingham, bo czułem się usztywniony - powiedział brytyjskim mediom Rutherford. - Jeśli na chwilę nastaje cisza, to słyszę głośny szum. Mam też wrażenie, że przeszedłem ze stereo na mono - opisał. - Mam nadzieję, że normalny słuch wróci.

Greg Rutherford wystartuje w rozpoczynających się w środę mistrzostwach Europy, podczas których będzie bronił tytułu wywalczonego przed dwoma laty w Zurychu. Nie rozważa również zmiany innych planów startowych przed igrzyskami w Rio.