Wolski jest drugim, po Bułgarze Milenia Gamakowie, piłkarzem pozyskanym w przerwie letniej przez Lechię. 24-letni środkowy pomocnik podpisał z piątym zespołem minionego sezonu ekstraklasy trzyletni kontrakt.

 

„Tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu otrzymałem sygnał o zainteresowaniu Lechii moją osobą. Nie zastanawiałem się długo i szybko podjąłem decyzję, że chcę dołączyć do tej drużyny. Gdańszczanie prezentują otwartą, ofensywną piłkę i taki styl bardzo mi odpowiada. Lubię grać o wysokie stawki i w drużynach, które stawiają sobie ambitne cele. Chcę z Lechią walczyć o czołowe miejsca w ekstraklasie i zakwalifikować się do europejskich pucharów” - zapewnił.

 

Nowy nabytek biało-zielonych zapewnia jednocześnie, że nie odczuwa żadnej presji związanej z tym wyzwaniem. „Rywalizacja o taką stawkę nie jest dla mnie czymś nowym. Występowałem już w drużynach, dla których celem numer jeden było mistrzostwo” - stwierdził.

 

Wychowanek Jastrzębia Głowaczów przekonuje, że z aklimatyzacją w nowym zespole nie powinien mieć większych problemów. Z Danielem Łukasikiem i Jakubem Wawrzyniakiem grał w Legii Warszawa, natomiast Rafała Janickiego i Michała Chrapka zna ze zgrupowań młodzieżowej reprezentacji Polski.

 

„Wydaje mi się, że nie będę miał też problemów z przystosowaniem się do gry w systemie preferowanym przez trenera Nowaka. We Włoszech poznałem te schematy, poza tym w Lechii w środku linii pomocy jest duża wymienność pozycji. Zaczynasz mecz jako +szóstka+, za chwilę jesteś +ósemką+, a później +dziesiątką+. Nasza taktyka będzie bardzo elastyczna” - ocenił.

 

Wolski przeszedł w styczniu 2013 roku z Legii do ACF Fiorentina i w sumie spędził zagranicą trzy lata. W żadnym klubie nie zagrzał jednak miejsca. W sierpniu 2014 roku został wypożyczony do występującego we włoskiej Serie B FC Bari 1908, w styczniu ubiegłego roku trafił do belgijskiego KV Mechelen, natomiast na początku rundy rewanżowej minionego sezonu znalazł się w Wiśle Kraków - w dwóch ostatnich zespołach również występował na zasadzie wypożyczenia z Florencji.

 

„Moja kariera za granicą nie potoczyła się tak, jakbym sobie tego życzył. Część wyborów, jakich w tym okresie dokonałem, nie była najlepsza, ale to już przeszłość. Teraz koncentruję się, aby dać jak najwięcej Lechii. Dlatego chcę jak najszybciej zgrać się z kolegami i poznać filozofię gry, jaką wyznaje nasz szkoleniowiec” - zapewnił.

 

Ten środkowy pomocnik wyraźnie odżył w Wiśle - w 14 ligowych meczach strzelił cztery gole i zanotował siedem asyst. I po udanej rundzie wiosennej uznał, że warto zostać na dłużej w Polsce.

 

„Grając w ekstraklasie chciałem ustabilizować formę na wysokim poziomie, zamierzam także wrócić do reprezentacji Polski. Dlatego wybrałem ofertę Lechii, bo wiem, że w Gdańsku mogę zrealizować te cele. Kibice na pewno zobaczą mnie walczącego i pracującego dla dobra drużyny. Chciałbym jak najszybciej zacząć zdobywać bramki i asystować, ale nie złożę deklaracji, jaki będzie mój dorobek. Mam tylko nadzieję, że przyczynię się do zwycięstw Lechii. Chodzi też o to, abyśmy od początku regularnie wygrywali, bo to daje pewność siebie i gra się trochę łatwiej. Wierzę, że pierwszy triumf odniesiemy w Płocku w meczu z Wisłą” - podsumował.