Portugalia - Francja. Deschamps: Czuję frustrację, że nie mogę wyjść na boisko

Piłka nożna
Portugalia - Francja. Deschamps: Czuję frustrację, że nie mogę wyjść na boisko
fot. PAP

To była już przedostatnia konferencja prasowa Didiera Deschampsa na Stade de France. Ta ostatnia odbędzie się w niedzielę wieczorem po meczu finałowym. Trener Les Bleus był w wyjątkowo pogodnym nastroju. I jak przystało na arcymistrza komunikacji, z wielką swobodą odpowiadał na pytania licznie zebranych dziennikarzy.

DD: Nie odczuwam ani napięcia, ani stresu ani presji. Adrenalinę i podniecenie już tak, ale w tym pozytywnym sensie. Najważniejsze jest to, że nie ma negatywnych fal. To oczywiście ważne dla mnie wydarzenie, bo przyjąłem wyzwanie, nie tylko żeby rozgrywać kolejne mecze. W ogóle nie myślę o konsekwencjach. Nie ukrywam, że najlepsze dla mnie miejsce byłoby na boisku i czasami odczuwam pewną frustrację, że nie mogę być bardziej aktywny, założyć piłkarskich butów. Skoro nie mogę jednak tego zrobić, to i tak jest mi z tym dobrze.

W jakiej dyspozycji psychicznej są pana podopieczni przed tak ważnym meczem?

DD: Gra w takim turnieju jak Euro to coś bajecznego. Piłkarze osiągnęli to dzięki ich sile mentalnej i wysokim umiejętnościom. Zrobili to co mieli zrobić. Nie zawsze było to łatwe zadanie, czasami nawet skomplikowane. W koncu jednak dopięli swego. Teraz nie ma nic piękniejszego niż zwycięstwo. Ale żeby wygrać w finale trzeba utrzymać tą samą dyspozycję mentalną. Zrobimy wszystko co w naszej mocy. Futbol to nie nauka ścisła. Kiedy dajesz z siebie wszystko, nie masz czego żałować.

Czy na zespole jest dodatkowa presja wynikająca z faktu, że mecz finałowy rozegracie u siebie?

DD: Jest tyle oczekiwań od dwóch lat, że jesteśmy przygotowani na każdy rodzaj presji. Mecz otwarcia z Rumunią dał nam przedsmak tego co nas czeka. Kontekst jest szczególny - to prawda. Ale będzie to nasz siódmy mecz w tym turnieju. Poruszę ten i inne aspekty z moim sztabem. Nie ma miejsca na jakieś kalkulacje. Jestem przekonany, że piłkarze będą gotowi w niedzielę wieczorem.

Jak oceniłby pan styl Portugalczyków?

DD: To zespół doświadczony, dobrze zorganizowany, który może dostosować system gry do każdego przeciwnika. Zwykle gra z czterema obrońcami. Swój trojkąt obronny jest solidny z Pepe, Jose Fonte i Williamem Carvalho. Portugalia ma również innych świetnych zawodników. Boczni obrońcy, którzy często centrują i oczywiście świetny duet napastników Ronaldo i Nani. To nie jest drużyna, która "szuka" przeciwnika wysoko, ale bardzo szybko przechodzi z fazy obronnej do fazy ofensywnej, korzystając wlaśnie z tych dwóch utalentowanych napastników.

Czy ma pan jakiś tajny plan, by zatrzymać Ronaldo?

DD: Gdyby taki istniał, to już ktoś by go znalazł. To wielki piłkarz, atletyczny. Doskonały w grze powietrznej. Nie tylko wysoko skacze, ale umie się utrzymać w powietrzu. Jego niesamowite mięśnie brzucha na pewno mu w tym pomagają. Zneutralizowanie go byłoby świetnym rozwiązaniem, ale już ograniczenie jego boiskowych poczynań byłoby dla nas korzystne...

Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze