Hall, nazywany "Bestią", pokazał, że niemożliwe nie istnieje. W ostatni weekend w Leeds Arena zdołał podnieść pół tony w martwym ciągu, co do tej pory nie udało się żadnemu człowiekowi. Poprzedni rekord wynosił 465 kilogramów i także należał do niego.

 

Chociaż Hall ustanowił rekord świata, to mógł przypłacić to utratą zdrowia... Kiedy opuścił sztangę, nie był w stanie ustać na nogach i się przewrócił. Jak się później okazało, pękło mu naczynie krwionośne w głowie i zaczął krwawić z nosa. Na szczęście, szybko doszedł do siebie.

 

 

- To prawie mnie zabiło. Przezwyciężyłem to. Nie ma co ukrywać, robienie takich rzeczy nie jest dobre dla zdrowia. Dokonałem jednak tego! Jestem pewien, że ten wynik będzie widniał na kartach przez długi czas - powiedział Brytyjczyk.

 

- To wspaniałe uczucie. To jak być pierwszym człowiekiem na Księżycu. Jestem pierwszą osobą, która podniosła pół tony. To historia i jestem z tego bardzo dumny - dodał.