Marcin Lepa: Kończymy fazę grupową Final Six w Krakowie. Twoja ocena tych dwóch meczów...?

Michał Kubiak: W piątek się okaże, jaka będzie ocena. Na razie czekamy na wynik spotkania Francja - Serbia, bo tyle możemy zrobić.

Powtarza się scenariusz z Rio de Janeiro z zeszłego roku, czy to dwa różne turnieje?

To są dwa różne turnieje. Tam mieliśmy zwycięski pierwszy mecz z Włochami, który dał nam praktycznie przepustkę do półfinału. Tutaj przegraliśmy z Serbami. Wtedy też oni nas pokonali, ale po tie breaku i w dodatku mieliśmy już zapewnioną grę w najlepszej czwórce.

Widać brak regularności, zwłaszcza w grze przyjmujących. Trener szuka najlepszego ustawienia. Tak to ma wyglądać na tym etapie przygotowań czy w czymś innym tkwi przyczyna?

Wszystkie decyzje, które podejmuje trener, są jego decyzjami. Takie pytanie dobrze byłoby skierować do niego. My wychodzimy na boisko po to, żeby grać na maksa, a selekcjoner szuka ustawień, które będą pozwalały wygrać mecz.

 

Potrzebujesz teraz jak najwięcej gry, złapania rytmu? Jaka jest twoja fizyczna dyspozycja?

 

Fizycznie czuję się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Oczywiście, nie jestem w nie wiadomo jak wysokiej formie. Jestem trochę w dołku i muszę z niego wyjść. Muszę sobie z tym poradzić.

 

 

Cała rozmowa z Michałem Kubiakiem w załączonym materiale wideo.