Majka o włos od zwycięstwa, ale ma koszulkę w czerwone grochy!

Inne
Majka o włos od zwycięstwa, ale ma koszulkę w czerwone grochy!
fot. PAP

Rafał Majka, który wygrywał już etapy na Tour de France w 2014 i 2015 roku, był o krok od powtórzenia tego wyczynu także w tegorocznej edycji. Polski kolarz ekipy Tinkoff prowadził jeszcze na ostatnim wzniesieniu przed metą, ale na końcowym zjeździe został dogoniony przez Jarlinsona Pantano, który okazał się sprytniejszy na finiszu. Mimo drugiego miejsca, Polak odzyskał koszulkę lidera klasyfikacji górskiej.

Tak naprawdę atak Majki na 15. etapie był spodziewany przez ekspertów, bowiem Polakowi bardzo zależało na odzyskaniu koszulki lidera klasyfikacji górskiej, która należała przed etapem do Thomasa De Gendta. Polak nie był też ograniczony przez Alberto Contadora, który wycofał się z wyścigu na początku wyścigu, dlatego mógł śmiało zaatakować na trudnych podjazdach.

 

Majka jechał bardzo czujnie i gdy nadarzyła się okazja, by przyłączyć się do odjazdu, polski zawodnik nie miał żadnych wątpliwości i uciekł z grupą kolarzy. Polak zdobywał kolejne punkty w klasyfikacji górskiej, a najwięcej oczek wpadło mu za pierwsze miejsce na morderczym podjeździe pod Grand Colombier. Chwilę później uciekał już tylko on i Kolumbijczyk Pantano, który odpadł jednak od Polaka na 20 kilometrów przed metą!

 

Polski kolarz wjechał więc jako pierwszy na ostatni podjazd przed metą i z ogromną prędkością popędził do mety usytuowanej 14 km dalej. W pogoń za nim ruszył jednak świetnie zjeżdżający Pantano, który szybko niwelował stratę. Do tego Majka na jednym z zakrętów prawie wypadł z trasy i po chwili Polak i Kolumbijczyk jechali już we dwójkę!

 

O wszystkim miał rozstrzygnąć więc finisz, który jako pierwszy rozpoczął Majka. Rafał zaatakował na około 250 metrów przed metą - chyba zbyt wcześnie, bo po chwili jego rywal skontrował, a Polak nie znalazł już na to odpowiedzi. Pantano przeciął linię mety jako pierwszy, ale Majka także może być szczęśliwy bo odzyskał koszulkę w czerwone grochy.

 

Jeśli kolarz z Zegartowic w przyszłą niedzielę będzie najlepszy w klasyfikacji górskiej, to powtórzy sukces z 2014 roku, gdy okazał się najlepszym "góralem" Tour de France.

 

26-letni Majka stanął na podium po raz trzeci w tegorocznej edycji. Wcześniej zajął trzecie miejsce na piątym i dziewiątym etapie.

 

W klasyfikacji generalnej prowadzenie utrzymał Brytyjczyk Christopher Froome (Sky), który do mety dotarł z peletonem, ponad trzy minuty po Pantano i Majce. Wraz z kolegami z teamu kontrolował jednak pozycję bezpośrednich rywali w walce o końcowy triumf, nie pozwalając im na ucieczkę, choć takie próby podejmowali m.in. Włoch Fabio Aru (Astana) i Hiszpan Alejandro Valverde (Movistar).

Wyniki 15. etapu (Bourg-en-Bresse - Culoz, 159 km):

1. Jarlinson Pantano (Kolumbia/IAM) 4:24.49
2. Rafał Majka (Polska/Tinkoff) ten sam czas
3. Alexis Vuillermoz (Francja/AG2R) strata 6 s
4. Sebastien Reichenbach (Szwajcaria/FDJ) ten sam czas
5. Julian Alaphilippe (Francja/Etixx-Quick-Step) 22
6. Serge Pauwels (Belgia/Dimension Data) 25
7. Pierre Rolland (Francja/Cannondale) ten sam czas
8. Ilnur Zakarin (Rosja/Katiusza) 1.30
9. Daniel Navarro Garcia (Hiszpania/Cofidis) ten sam czas
10. Tom Jelte Slagter (Holandia/Cannondale) 2.08
...
12. Bartosz Huzarski (Polska/Bora-Argon) 2.10
133. Maciej Bodnar (Polska/Tinkoff) 28.07

Klasyfikacja generalna:

1. Chris Froome (W. Brytania/Sky) 68:14.36
2. Bauke Mollema (Holandia/Trek) strata 1.47
3. Adam Yates (W. Brytania/Orica) 2.45
4. Nairo Quintana (Kolumbia/Movistar) 2.59
5. Alejandro Valverde (Hiszpania/Movistar) 3.17
6. Romain Bardet (Francja/AG2R) 4.04
7. Richie Porte (Australia/BMC) 4.27
8. Tejay van Garderen (USA/BMC) 4.47
9. Daniel Martin (Irlandia/Etixx-Quick-Step) 5.03
10. Fabio Aru (Włochy/Astana) 5.16
...
33. Rafał Majka (Polska/Tinkoff) 57.56
35. Bartosz Huzarski (Polska/Bora-Argon) 1:00.01
151. Maciej Bodnar (Polska/Tinkoff) 2:45.23

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze