Słowa, jakie kieruje do młodych talentów NBA Bryant mogą uświadomić i zmobilizować także innych sportowców, którzy z dnia na dzień stają się wielkimi gwiazdami. List, który jest także prywatną opowieścią o osobistych relacjach z otoczeniem, najlepiej uświadomi młodym sportowcom, że pieniądze szczęścia nie dają, jedynie mogą pomóc w nie zainwestować.


"Jeśli jutro spełni się Twoje marzenie o grze dla Lakersów, musisz znaleźć sposób jak inwestować w przyszłość swojej rodziny i przyjaciół" - zaczyna Bryant, a następnie kieruje do młodych sportowców następujące słowa...

 

Mówię - inwestuj.

Nie dawaj.

Pozwól, że Ci to wytłumaczę.


Gra w NBA wiąże się z lukratywnymi kontraktami. Nawet jeśli zawodnik zaczyna dopiero swoja przygodę w pierwszym zespole, oznacza to zastrzyk sporej gotówki. Oczywiście młody gracz, który nagle zarabia często więcej niż jego rodzice, rodzeństwo i przyjaciele razem wzięci, dzieli się z najbliższymi. "Udzielanie materialnej pomocy rodzeństwu i przyjaciołom może się wydawać słuszną decyzją. Kochasz ich, gdy dorastałeś zawsze byli przy Tobie, więc to naturalne, że dzielisz się z nimi swoim sukcesem i płynącymi z niego korzyściami" - pisze były zawodnik Los Angeles Lakers. "Kupujesz im samochód, duży dom, płacisz wszystkie ich rachunki. Chcesz, by niczego im nie zabrakło, by żyli komfortowo, prawda?" - pyta retorycznie. "Jednak przyjdzie taki dzień, gdy zdasz sobie sprawę, że działasz na ich niekorzyść" – alarmuje.


Dalej uświadamia, w czym tkwi źródło problemu. "Zrozumiesz, że troszczyłeś się o nich, ponieważ to sprawiało, że TY czułeś się lepiej i że TY byłeś szczęśliwy widząc ich szczęśliwych" - tłumaczy Bryant. "I  właśnie to jest bardzo egoistyczne z Twojej strony. W momencie, gdy czujesz się zadowolony z siebie zaczynasz powoli uszczuplać ich własne marzenia i ambicje. Dajesz im rzeczy materialne, ale pozbawiasz ich najważniejszego daru ze wszystkich: niezależności i rozwoju" - wyjaśnia.  


"Bycie liderem rodziny,  wiąże się z podejmowaniem trudnych decyzji, nawet jeśli Twoje rodzeństwo oraz przyjaciele nie rozumieją tego w obecnej chwili" - przyznaje i wyróżnia bardzo ważne słowa…


Nie tylko dawaj, ale inwestuj


Następnie objaśnia jak to osiągnąć. "Użyj swojego sukcesu, bogactwa i wpływów, by zapewnić im start w realizacji ich własnych marzeń, by znaleźli się w jak najlepszej pozycji i mogli odkryć swoje przeznaczenie. Zainwestuj w ich szkołę, pomóż umówić się na rozmowę o pracę i daj szansę być im liderami własnego życia. Zmotywuj ich do tego samego poziomu ciężkiej pracy i poświęcenia jakie sam włożyłeś w to, by być tu gdzie jesteś i gdzie ewentualnie będziesz" - tłumaczy.


Przestrzega również przed ewentualnymi przykrościami. "Rozpocznij ten proces jak najszybciej, wtedy nie będziesz musiał w przyszłości cierpieć odciągając ich od nałogu, który sam im ułatwiłeś. Ich uzależnienie od Ciebie prowadzi jedynie do złości, żalu i zazdrości, które towarzyszą wszystkim, w tym Tobie" - pisze.


Wizualizuje im także efekty postępowania zgodnego z jego radami. "W miarę upływu czasu zobaczysz jak się rozwijają, stają niezależni, mają właśnie ambicje i własne życie. Wtedy Twoje relacje z nimi będą znacznie lepsze niż się spodziewałeś" – przyznaje.


Bryant dotyka także ważnej kwestii, która dotyczy rodziców młodych gwiazd. "Najważniejszą radą, jaką mogę Ci dać, to byś upewnił się, że Twoi rodzice pozostaną RODZICAMI, nie menadżerami" – przestrzega. "Zanim podpiszesz pierwszy kontrakt, zorientuj się jaki budżet będzie najlepszy dla Twoich rodziców, by mogli pięknie i komfortowo żyć, a jednocześnie rozwijać swój własny biznes i stworzyć długoterminowy sukces. W taki sposób dzieci twoich dzieci i ich dzieci będą zdolne inwestować w swoją własną przyszłość, kiedy nadejdzie na to czas" – dodaje.


"Twoje życie się zmieni, szczęście przyjdzie bardzo szybko. Uwierz mi, ułożenie tego wszystkiego od początku pozwoli uniknąć Ci tony łez i bólu, które po części są zadrą w sercu do dziś" - kończy Bryant.