Oto ciekawsze wypowiedzi Piotra Myszki, który żeglarstwo miał zapisane w genach:

 

 „Deska była miłością od pierwszego ślizgu”

 

„Jeśli medal będzie w zasięgu, to nie będę się czaił, będę brał w ciemno”

 

 „W żeglarstwie zdarzały się wpadki na dopingu, ale wynikało to z tego, że po prostu na imprezie ktoś za bardzo fantazyjnie podszedł do tematu.

 

„Tak naprawdę w  żeglarstwie liczy się głowa, chwila podejmowania decyzji, wybór odpowiedniego wiatru i tak dalej. Nie wiem, jaki to musiałby być doping, żeby mieć jeszcze lepsze pojmowanie wiatru i czucie sprzętu. Nie da się tego po prostu człowiekowi wszczepić lub wpuścić w krwiobieg. To wieloletnie doświadczenie o tym decyduje”

 

„Życzcie mi medalu, po prostu. Ja nie wierzę w żadne zabobony. Robota była zrobiona rzetelnie od początku do końca, mam nadzieję, że jestem dobrze przygotowany i będę mógł pokazać na igrzyskach na co mnie stać.”

 

Poniżej oryginalna Od(s)powiedź Piotra Myszki w wersji pisanej. Cała rozmowa w materiale wideo.