Johnson podawał przy stanie 4:4 w pierwszym secie. Tuż po odbiciu piłki podczas serwisu, rakieta 26-letniego Amerykanina wypadła mu z rąk, przeleciała w powietrzu i upadła około dwa metry od tenisisty. Po szybkim returnie Fogniniego, zdezorientowany Amerykanin - bez rakiety w dłoni - odbił piłkę... nogą.

- W Toronto jest duszno i wilgotno. Od czasu do czasu takie rzeczy mogą się zdarzyć. Szczególnie podczas serwisu - powiedział komentujący to spotkanie Filip Gawęcki.

Umiejętności piłkarskie Johnsona nie pomogły mu jednak w pojedynku z Fogninim, który zakończył się zwycięstwem Włocha 6:4, 6:4. 29-latek z San Remo w drugiej rundzie turnieju zmierzy się z innym Amerykaninem, Jaredem Donaldsonem.