Gdy pierwsi polscy sportowcy zameldowali się w wiosce olimpijskiej, przeżyli szok. Brud, robaki, brak czystej pościeli czy niedziałająca toaleta – to tylko kilka przykładów tego, co zastali. Na podobne problemy narzekali sportowcy z innych państw.

 

Na szczęście, Brazylijczycy wzięli się w garść. Pokoje zostały przynajmniej posprzątane. "Nieszczęsne pokoje, o których zrobiło się tak bardzo głośno, zostały dzisiaj oficjalnie posprzątane!!! Jest sukces, teraz czekamy na kolejne postępy" - napisał reprezentant Polski na Facebooku.

 

Przy okazji wioślarz zapewnił, że w wiosce olimpijskiej nie oczekiwał luksusów. Miał jednak nadzieję, że zastanie pokój, w którym będzie mu miło spędzał czas, szykując się do jednego z najważniejszych startów w swojej karierze.

 

"Wracając do posta, w którym przedstawiałem stan pokoi, chciałem wyjaśnić co niektórym, że nie oczekiwałem żadnych luksusów czy hotelu 5 gwiazdkowego, a jedynie czystość i gotowości pokoi na przyjęcie zawodników i tyle (Niemcy przed przyjazdem zawodników wynajęli ekipę sprzątająca na własny koszt). Po 16h podróży każdy ma prawo być rozczarowanym, szczególnie gdy jeszcze czekał nas trening. Widać, że wzięliśmy ich trochę z zaskoczenia, dookoła jeszcze trwają prace wykończeniowe..." - wyjaśnił Mikołajczewski na Facebooku.

 

 

Jak wyglądały pokoje sportowców jeszcze kilka dni temu? To można zobaczyć we wcześniejszym poście Mikołajczewskiego.