1 liga: Stomil zaczyna sezon na minusie

Piłka nożna
1 liga: Stomil zaczyna sezon na minusie
fot. Cyfrasport

Pierwszym celem piłkarzy Stomilu Olsztyn ma być odrobienie "minusowego dorobku" z jakim ta drużyna przystępuje do rozgrywek 1. ligi. PZPN ukarał klub odjęciem trzech punktów za niespełnienie wymogów licencyjnych.

Uchybienia, za które ukarano Stomil, miały związek z zaległymi płatnościami wobec zawodników, co było spowodowane złą sytuacją finansową klubu w poprzednich latach. Kibice liczą, że w nowym sezonie kłopoty się nie powtórzą, bo od maja Stomil ma podpisaną umowę sponsorską z firmą Budimex.

Zdaniem prezesa Stomilu SA Mariusza Borkowskiego, powinien to być znacznie lepszy sezon niż poprzednie. Jak zapewnił, sytuacja finansowa jest stabilna, klub nie ma obecnie żadnych zaległości w wypłatach dla piłkarzy. Dodał jednak, że nie oznacza to, iż udało się już do końca pozbyć "garbu" z czasów, gdy klub - zanim został przekształcony w spółkę akcyjną - działał jeszcze jako stowarzyszenia kultury fizycznej i był zadłużony.

Prezes powiedział również, że dzięki nowemu sponsorowi piłkarze będą mogli od września korzystać z własnego pełnowymiarowego boiska z nawadnianą murawą. Do tej pory mogli trenować jedynie na głównej płycie stadionu albo "tułali się" po boiskach w pobliskich miejscowościach.

Władze klubu - jak mówił Borkowski - nie postawiły drużynie skonkretyzowanego celu na nowy sezon. Piłkarze mają starać się zdobywać punkty w każdym meczu, żeby zniwelować karę nałożoną przez PZPN.

"Wierzę, że to dużo mocniejsza drużyna (niż w poprzednim sezonie). W zespole jest fajna atmosfera i rywalizacja na każdej pozycji, więc nie możemy już doczekać się pierwszego meczu" - stwierdził.

Zdaniem trenera Adama Łopatko, atutem jego zespołu jest "entuzjazm w grze". Jak mówił, widać, że piłkarze są nastawieni na mocną pracę na boisku, mają wolę walki i wygrywania.

W okresie przygotowawczym olsztynianie wygrali sparingi: 1:0 z MKS Ełk, 5:0 z Victorią Sulejówek, 3:1 z Olimpią Zambrów, 2:1 z VfL II Wolfsburg i zremisowali 0:0 Lechią Gdańsk. Przed tygodniem w pierwszej rundzie Pucharu Polski pokonali na wyjeździe 3:1 drugoligowy ROW Rybnik.

Od ubiegłorocznego sezonu 1. ligi, który Stomil zakończył na 11. miejscu, mocno zmienił się skład drużyny. Odeszło ośmiu zawodników, m.in. Janusz Bucholc, Rafał Remisz, Piotr Głowacki, Paweł Łukasik, Irakli Meschia i Tomasz Wełna. W klubie zagra co najmniej dziewięciu nowych, być może dojdzie do nich jeszcze 20-letni napastnik Cracovii Krzysztof Szewczyk.

Wśród piłkarzy, z którymi podpisano kontrakty, aż siedmiu grało już kiedyś w Stomilu. Są to: Arkadiusz Czarnecki (Drutex-Bytovia Bytów), Patryk Kun (Rozwój Katowice), Tomasz Wełnicki (Zawisza Bydgoszcz), Tomasz Zahorski (GKS Katowice), Wiktor Biedrzycki (Huragan Morąg), Wojciech Dziemidowicz (Olimpia Zambrów), Wojciech Żęgota (Tęcza Biskupiec).

"Znam tych zawodników i wiem na co mogę liczyć. Są związani z regionem, więc na pewno nie będą wątpić w sens tej pracy i podołają w trudnych momentach. Mamy na starcie minus trzy punkty i musimy grać o zwycięstwo w każdym meczu" - ocenił trener.

Stomil rozpocznie rywalizację w sobotę o godz. 18, podejmując na własnym stadionie Chrobrego Głogów.

MM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze