Były piłkarz Chelsea ma na swoim koncie mnóstwo rekordów osiągniętych w Premier League, lecz teraz stać się historyczną postacią także w Stanach Zjednoczonych. W sobotnim meczu przeciwko Colorado Rapids Anglik aż trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Najpierw otworzył wynik w 28. minucie, później dorzucił gole na 4:0 oraz 5:0. Jego drużyna w końcówce straciła bramkę i ostatecznie wygrała 5:1.

Dla Lamparda było to szóste, siódme i ósme trafienie w tym sezonie MLS. Lepszym wynikiem w zespole New York City FC może pochwalić się tylko David Villa, który zgromadził na koncie trzynaście bramek. Ich drużyna znajduje się na pierwszym miejscu w konferencji wschodniej. Jego hat-trick przyszedł w znakomitym momencie, bo w ostatnim czasie pojawiało się sporo krytycznych uwag względem angielskiego pomocnika.

New York City - Colorado Rapids 5:1 (2:0)

Bramki: Lampard 28, 81, 84 (rz.k.) Taylor 42, Mendoza 75 - Gashi 90+2.

New York: Saunders - Hernandez, Brillant, Mena (46 Chanot), Martinez - Lampard, Iraola, Pirlo (66 Lopez) - Harrison, Taylor (67 Mendoza), McNamara.

Colorado: Howard - Williams (46 Miller), Watts, Sjoberg (72 Badji), Burch - Cronin, Azira - Hairston (46 Pappa), Powers, Gashi - Doyle.

Żółte kartki: Lampard, Martinez - Azira, Watts.

Czerwona kartka: Azira.