Urodzony w 1995 roku Andnan Januzaj dostał szansę debiutu w zespole „Czerwonych Diabłów” właśnie od Davida Moyes’a i już w swoim pierwszym sezonie rozegrał 35 meczów. Z łask wypadł, gdy Moyes'a na stanowisku trenera w kolejnym sezonie zastąpił Luis van Gaal. W konsekwencji w sezonie 15/16 Belg trafił na wypożyczenie do Borussii Dortmund, gdzie jednak nie zachwycił i powrócił do Manchesteru.

 

Natomiast Fellaini to chyba największy ulubieniec Moyes'a. Najpierw szkocki trener sprowadził go do Evertonu, gdzie pod jego okiem piłkarz rozwinął skrzydła, a następnie wraz z menadżerem przeniósł się na Old Trafford. Gdy z powodu niezadowalających wyników zwolniono Moyes’a Belg nie ukrywał, że mocno to przeżył. - Kiedy odszedł, byłem bardzo smutny. O jego zwolnieniu dowiedzieliśmy się z radia i telewizji. To było po porażce z Evertonem. To, że się wzruszyłem, jest dla mnie normalne, przecież jestem tylko człowiekiem. Współpracowaliśmy przez sześć lat, a on był dla mnie jak drugi ojciec. Moyes bardzo mi pomógł – mówił Fellaini na łamach magazynu „So Foot".


David Moyes na rynku transferowym musi działać szybko, ponieważ miejsce na ławce trenerskiej Stadium of Lights zajął na 21 dni przed pierwszym meczem Premier League z Manchesterem City. Na stanowisku zastąpił Sama Allardyce’a, który objął reprezentację Anglii.


Pytany o Januzaja i Fellainiego na swojej pierwszej konferencji w nowym klubie powiedział: „Jeśli któryś z tych dobrych piłkarzy chciałby do mnie dołączyć, będę szczęśliwy mając ich, ponieważ są doskonali. Jesteśmy zainteresowani”.


Przejście do Sunderlandu z Manchesteru byłoby dla belgijskiego duetu byłoby krokiem w tył, jednak czasem warto zrobić jeden krok w tył, by potem poczynić dwa do przodu. O grę w drużynie Mourinho może nie być tak łatwo, a w Sunderlandzie graliby pierwsze skrzypce.