Nate Diaz (19-10, 4 KO, 12 SUB) coraz odważniej poczyna sobie w amerykańskich mediach. Choć wydawało się, że to Conor McGregor (19-3, 17 KO, 1 SUB) będzie głównie promował ich rewanż na gali UFC 202, to jednak Irlandczyk więcej czasu spędza na przygotowaniach. To zupełnie nie przeszkadza Amerykaninowi, który świetnie odnajduje się w telewizyjnym biznesie. Wziął już udział w wielu programach, a ostatnio gościł u Jimmy'ego Kimmela - amerykańskiego producenta i prowadzącego własny talk show.

W pewnym skeczu kibice zostali spytani o wynik rewanżowego starcia między Amerykaninem a Irlandczykiem. Wszyscy zgodnie odpowiadali, że zwycięsko wyjdzie z niego McGregor... a wtedy pojawiał się właśnie Diaz. Niby przypadkowo trącał odpowiadającego za rękę, a ten nie wiedział, co ma zrobić. Jeden wolał na wszelki wypadek dodać, że akurat Diaza to również uwielbia...

Walka Diaza i McGregora będzie głównym wydarzeniem gali UFC 202, która odbędzie się 20 sierpnia w Las Vegas. Obaj zawodnicy zmierzyli się już pięć miesięcy temu na UFC 196 i niespodziewanie górą był Amerykanin, który wskoczył na rozpiskę zaledwie na 11 dni przed pojedynkiem. Teraz Irlandczyk zapowiada zemstę.