Matthaus: Sane wybrał pieniądze, zamiast rozwoju

Piłka nożna
Matthaus: Sane wybrał pieniądze, zamiast rozwoju
fot. PAP

20-letni Leroy Sané przeniósł się z Shalke do Manchesteru City, a jego transfer wyceniono na 45 milionów euro. Jednak Lothar Matthäus, mistrz świata z 1990 roku sądzi, że młody piłkarz powinien zostać w Bundeslidze na jeszcze jeden sezon, a podejmując decyzję o przenosinach kierował się pieniędzmi. Zawodnik podaje jednak zupełnie inny powód...

Były reprezentant Niemiec skrytykował decyzję Sané sugerując tym samym, że skrzydłowy zamiast perspektywą rozwoju kierował się wysokim wynagrodzeniem jakie może dostać w Premier League.

Sam zawodnik zapewnił jednak, że powodem jego przenosin na Etihad Stadium jest… Pep Guardiola. – Jednym z głównych powodów, dla których zdecydowałem się dołączyć do City był Pep Guardiola - oznajmił Sané. - Przekonał mnie do przyjścia i zapewnił, że będę mógł się tu dalej rozwijać. Wiem, że pod okiem Guardioli dużo się nauczę. Mogę zrobić kolejny krok w swojej karierze – wyjaśnił. - Śledziłem dokonania Pepa w Barcelonie i w Bayernie, gdzie wiele wygrał i gdzie pracował bardzo dobrze z młodymi zawodnikami. Myślę, że może mnie uczynić bardziej wszechstronnym graczem – przyznał zawodnik.

Sané z Manchesterem City podpisał pięcioletni kontrakt. Piłkarz wierzy, że na przenosinach do Manchesteru sportowo może skorzystać bardziej niż pozostając na kolejny sezon w Shalke. „Sané w City kilkukrotnie podwyższy swoje wynagrodzenie w stosunku do tego, co zarabiał w Shalke i to było decydujące w jego przenosinach do Premier League”– kontruje wypowiedzi piłkarza Matthäus w swojej kolumnie na łamach „SportBild”.

 

„Nie mogę znaleźć innego powodu. Grał w klubie z tradycjami i radziłbym mu zostać na jeszcze jeden sezon. W City będzie musiał walczyć o miejsce. Nie mam wątpliwości, że ma zdolności, by cieszyć się bardzo udaną karierą. Jest szybki, ma świetną technikę i wydaje się nie czuć żadnej presji. Mógł się rozwijać w Shalke, gdzie ludzie liczyli na niego i byli wobec niego wymagający” – pisze Matthäus. „Nie będzie się długo cieszył tą strefą komfortu w City. Pep Guardiola będzie bardziej zajęty tym, by narzucić swoją filozofię w klubie i nie będzie miał czasu, by poświęcić mu szczególną uwagę, gdy sprawy nie będą szły zgodnie z planem” – zaznaczył były reprezentant Niemiec.

AP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze