Fajdek: Jadę walczyć o złoto

Lekkoatletyka

Paweł Fajdek jest mistrzem świata i mistrzem Europy. Czy teraz do tej bogatej kolekcji dołoży złoty medal olimpijski? Cztery lata temu z Londynu medalu nie przywiózł. Teraz mówi, że interesuje go tylko złoto, ale dodaje, że to tylko sport...

Igrzyska wspominasz chyba nie najlepiej. Do Londynu wybierałeś się po medal, a wyszło niezbyt dobrze. To jest jakaś przestroga dla ciebie?

Paweł Fajdek: Próba prowokacji ci nie wyszła. Igrzyska wspominam bardzo miło. Sam start jest złym wspomnieniem. Trudno, takie jest życie, tak się stało. To sprawiło, że jestem lepszym sportowcem. Zdobyłem tyle doświadczenia, ile niejeden zawodnik nie ma nawet na koniec kariery. Ten start mnie nauczył bardzo dużo. Teraz minęły cztery lata, są kolejne igrzyska. Przez ten czas wykonałem ogromną pracę i wydaje mi się, że to widać.

Można powiedzieć, że jedziesz po złoto?

Jadę po medal. Cztery lata temu byłem jednym z faworytów, który mógł zdobyć medal. Teraz wszyscy mówią, że jestem pewniakiem do złota, ale to jest tylko sport. Oczywiście, jadę walczyć o złoto. Tylko to mnie interesuje, ale jeżeli to będzie jakikolwiek inny medal, też będę zadowolony. To jest tylko sport, różne nieprzewidziane rzeczy mogą się zdarzyć. Jeżeli będę po finale ze złotym medalem, to wtedy będę pewny, że go mam.

Kto może się okazać najgroźniejszym rywalem.?

Ciężko powiedzieć. Ostatnie zawody pokazały, że koledzy byli trochę zmęczeni, ja również. Troszeczkę chorowałem. Teraz dochodzi kwestia klimatyzacji, jak kto sobie poradzi ze stresem. Ostatnie mistrzostwa Europy, czyli impreza niby dużo mniejszej rangi pokazały, że nie zawsze, wszystko gra. Na szczęście finał był już trochę lepszy.

 

Cała rozmowa z Pawłem Fajdkiem w załączonym materiale wideo.

mjr, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze