Rio 2016: Polska bije Egipt. Mamy wygraną! I kontuzję Jureckiego...

Inne
Rio 2016: Polska bije Egipt. Mamy wygraną! I kontuzję Jureckiego...
graf. Polsat Sport
Michał Daszek rzucił Egiptowi sześć bramek

Znakomite występy Egiptu w meczach ze Słowacją i Szwecją plus nasze porażki z Brazylią i Niemcami. Nic dziwnego, że na końcu tego równania pojawiły się obawy o wynik spotkania polskich piłkarzy ręcznych. Na szczęście obawy okazały się bezpodstawne. Już po przerwy Polacy wypracowali kilkubramkową przewagę, której nie oddali do końca. Wygrywamy 33:25, mamy dwa punkty, a przede wszystkim szanse awansu.

Trzecie spotkanie olimpijskiego turnieju było zarazem pierwszym, w którym Biało-czerwonym gra układała się od samego początku. I o ile w pierwszych akcjach trochę jeszcze brakowało skuteczności, to później funkcjonowało już niemal wszystko. W 12. minucie Ali Mohamed skutecznie wykonał rzut karny i zdobył bramkę klontaktową na 4:5. I to był ostatni kontakt, jaki mieli z polską drużyną Egipcjanie.

W kolejnych minutach szczelna obrona umożliwiła nam wyprowadzanie kontrataków, a kiedy trzeba było radzić sobie w ataku pozycyjnym, to też nie był problem dla Biało-czerwonych. Polscy kibice przerwę spędziliby w humorach szampańskich, gdyby nie sytuacja z ostatnich sekund pierwszej połowy. Mateusz Kus, którego trudno nazwać talizmanem polskiej ekipy, faulował (dostał karę dwóch minut), a potem upadł prosto na nogę Michała Jureckiego...

Lider polskiej ekipy długo nie podnosił się z parkietu, którego nie zdołał opuścić o własnych siłach. Wyglądało to na skręcenie stawu skokowego. Jak poważne? O tym dowiemy się wkrótce, ale pocieszające jest to, że "Dzidziuś" został z drużyną do końca meczu, choć z drugiej strony - na parkiecie już się nie pojawił.



Podobne myśli - o kontuzji Michała Jureckiego - zaprzątały też chyba głowy jego kolegów w pierwszych chwilach po przerwie. Przez pięć minut drugiej połowy Polacy zaliczyli więcej strat (cztery) niż przez całą pierwszą część spotkania (trzy). Na szczęście podopieczni Talanta

Dujszebajewa szybko opanowali nerwy i odbudowali bezpieczną przewagę. W utrzymaniu wysokiego prowadzenia nie przeszkodziła im nawet dekocentracja, która w szeregi Polaków wkradła się mniej więcej na kwadrans przed końcem.

Ostatecznie Polacy wygrali 33:25 i pozstają w grze o ćwierćfinał. Ba, przed meczami ze Szwecją i Słowenią wciąż mamy realne szanse na drugie miejsce w grupie. A to, jak duże są te szanse, zależy w dużej mierze od stanu zdrowia Michała Jureckiego...

 

A tak relacjonowaliśmy na żywo mecz Polska - Egipt

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze