Fularczyk-Kozłowska przed Rio: Nie wierzę w siebie

Inne

Dla każdego sportowca największym marzeniem jest medal. Osobiście nie lubię mówić o medalach, bo to różnie z tym bywa i niczego nigdy obiecać nie można, ale faktycznie jedną medalistką olimpijską już jestem. Tylko brązową, więc na pewno chrapka na te inne kolory jest - powiedziała w zeszłym roku w Od(s)powiedzi Olimpijczyka złota medalistka igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, Magdalena Fularczyk-Kozłowska.

- Każdy medal jest spełnieniem sportowca. Na tę chwilę biorę każdy medal w ciemno. Sportowo już jestem spełniona. Ostatnich metrów z Londynu w ogóle nie pamiętam. Chwile od finiszu do dekoracji pamiętam jak przez mgłę. Było ciężko, ale było warto. Sam moment dekoracji był bardzo wzruszający. Życzę każdemu, żeby mógł taką chwilę w życiu przeżyć - mówiła wtedy Fularczyk-Kozłowska.

Mistrzyni olimpijska nie wierzyła także w swoje siły. - Jestem pesymistką i to dużą. Nie wierzę w swoje możliwości, brakuje mi wiry w siebie. Często trzeba mnie mocno motywować i nie dziwię się, że czasem moje partnerki nie wytrzymują. Gdy staję na starcie to wszystko mija i zawsze daje z siebie maksimum - dodała.

Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj zdobyły złoty medal w wyścigu dwójek podwójnych na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Był to także trzeci krążek i pierwszy złoty zdobyty na tych igrzyskach przez polskich sportowców.

Aleksandra Szutenberg, MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze