Moto GP: Piątek dla Ducati

Moto
Moto GP: Piątek dla Ducati
fot. PAP

Motocykliści Ducati zgodnie z oczekiwaniami byli najszybsi podczas piątkowych treningów wolnych na wracającym do kalendarza MotoGP po 19-letniej przerwie torze Red Bull Ring. Rywale, także zgodnie z oczekiwaniami, zakończyli dzień daleko z tyłu i choć ich duża strata może być nieco myląca.

Pierwszy dzień dziesiątej rundy sezonu rozpoczął się od niespodzianki, bowiem poranna sesja padła łupem Mavericka Vinalesa na Suzuki, a tuż za fabrycznym duetem Ducati, na czwartym miejscu, znalazł się Valentino Rossi na Yamasze. To zaskoczenie, ponieważ podczas testów przed blisko trzema tygodniami obaj tracili w Austrii do zawodników na włoskich maszynach blisko sekundę.

Poranny trening upłynął jednak pod znakiem bardzo niskiej temperatury, co chyba nieco zaburzyło obraz sytuacji, która popołudniu drastycznie się zmieniła. Tym razem najszybszy Andrea Dovizioso odskoczył Vinalesowi i Rossiemu aż na osiem dziesiątych sekundy. Piąty, świeżo upieczony ojciec Cal Crutchlow, na swojej Hondzie stracił do „Doviego” równą sekundę. „Czytanie” układu sił utrudnia nieco jednak fakt, że wielu zawodników założyło pod koniec sesji nowe, miękkie opony, chcąc na wszelki wypadek zapewnić sobie awans do sobotniej sesji Q2.

Lider tabeli Marc Marquez, który jako jeden z czterech zawodników nie testował w Austrii przed trzema tygodniami, zakończył dzień z dziesiątym czasem po tym, jak postanowił nie zakładać na końcówkę drugiej sesji nowych opon. Przez większość dnia Hiszpan był jednak w czołówce i wygląda na to, że może być w niedzielę groźny. Tego samego nie można jednak powiedzieć o jego zespołowym koledze, Danim Pedrosie, który rano zaliczył wywrotkę i był ostatni, a popołudniu uzyskał dopiero 19. wynik. Przez długi czas poza pierwszą dziesiątką był także obrońca tytułu i wicelider tabeli, Jorge Lorenzo, który ostatecznie wskoczył na ósmą lokatę, choć pod koniec drugiej sesji nie założył nowej miękkiej opony.

Póki co trudno prognozować co czeka nas podczas niedzielnego wyścigu, ale zawodnicy sugerują, że problemem może być mocne zużycie opon i wyraźny spadek tempa na ostatnich okrążeniach. W sobotę przyczepność asfaltu i stopień zużycia ogumienia mogą się jednak jeszcze zmienić. Nie zmienia się za to opinia wielu motocyklistów, którzy nie są przekonani do austriackiego toru. Choć jego zaplecze i infrastruktura robią wrażenie, sama nitka nie jest zdaniem wielu porywająca, a miejscami jest wręcz niebezpieczna.

 

Przekonał się o tym Pedrosa, którego Honda wypadła poza tor w dziewiątym zakręcie i wylądowała na bandzie z opon. Do ostrej wymiany zdań doszło z kolei tuż po zakończeniu drugiej sesji pomiędzy Eugenem Lavertym i Andreą Iannone, którzy niemal zderzyli się na torze. Drugi dziś Włoch miał zresztą więcej zmartwień, bo po niedawnym wypadku na motocyklu crossowym był w piątek mocno obolały. Kontuzji palca u lewej ręki nabawił się z kolei po wywrotce w drugim treningu Aleix Espargaro z ekipy Suzuki.

Czy reszta weekendu upłynie pod znakiem równie dużych znaków zapytania? W sobotę kwalifikacje. Wyścigi w niedzielę. Wszystko na antenie Polsatu Sport News i portalu polsatsport.pl. Kliknij i oglądaj od 9.00!

Michał Fiałkowski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze