Walka w kategorii piórkowej - pierwsza dla Hallmanna, który toczył pojedynki w wadze lekkiej - zapowiadała się pasjonująco. W końcu wzięli w niej udział były zawodnik UFC oraz Kamil Łebkowski z imponującą serią dziewięciu zwycięstw z rzędu. To musiało się udać i jak pokazał kwadrans wymian głównie stójkowych - udało się! Pojedynek był toczony w dobrym tempie z wyraźną przewagą "Bomby", który imponował konsekwencją w działaniu.


Przede wszystkim trafiał lewym prostym oraz prawym podbródkowym. Twarz Hallmanna z każdą kolejną minutą była coraz bardziej zakrwawiona, lecz na deski nie padł ani razu. Łebkowski cały czas kontrolował przebieg walki, by nawet zdobyć się na obalenia, które mogły zaskoczyć "Płetwala". Nic dziwnego, że sędziowie nie mieli wątpliwości i zgodnie wypunktowali jednogłośne zwycięstwo Łebkowskiego. Czy narodziła się nowa gwiazda organizacji FEN?

 

Wynik walki:

Kamil Łebkowski pokonał jednogłośnie na punkty Piotra Hallmanna.