Finaliści dwóch ostatnich igrzysk w Rio długo nie zachwycali. Najpierw przegrali z Chorwacją, a potem z Brazylią. Właściwy rytm złapali dopiero w starciu z teoretycznie najsłabszym rywalem - Nigerią. Następnie nie dali szans Litwie, zwyciężając różnicą 50 punktów.

 

By znaleźć się w najlepszej ósemce, musieli pokonać Argentynę. Spotkanie zaczęli słabo i szybko przegrywali 0:8. Z każdą minutą spisywali się jednak coraz lepiej. Po pierwszej kwarcie to drużyna z Półwyspu Iberyjskiego prowadziła 25:15.

 

Najlepszy w jej szeregach był Rudy Fernandez - 23 punkty. 19 dołożył Pau Gasol. Wśród pokonanych wyróżnili się Nicolas Laprovittola (21 pkt) i Manu Ginobili (16).