LM: Irlandzka prasa krytykuje sędziego po meczu z Legią

Piłka nożna
LM: Irlandzka prasa krytykuje sędziego po meczu z Legią
fot. PAP

Czwartkowe wydania irlandzkiej prasy chwalą, pomimo porażki, drużynę Dundalk FC za środowy mecz z Legią Warszawa (0:2) w czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Poświęcają dużo uwagi na kontrowersyjną decyzję sędziego o podyktowaniu rzutu karnego dla polskiej drużyny.

"Piłkarze Stephena Kenny'ego w żadnym momencie nie byli zdeklasowani, utrzymując się przed długi czas przy piłce i rywalizując jak równi z równymi" - chwalił "The Irish Times", podkreślając jednak, że mistrzowie Irlandii nie stworzyli zbyt wielu szans na zdobycie bramki. Gazeta - podobnie jak większość dzienników - przywołała słowa szkoleniowca Dundalk FC, który ocenił decyzję arbitra o podyktowaniu rzutu karnego jako "bulwersującą", dodając, że piłka nie szła w kierunku bramki i trafiła interweniującego obrońcę "przypadkiem, w jego dalszą rękę".

O kontrowersjach wokół rzutu karnego pisze też irlandzki "Independent", który ocenił, że piłkarze Dundalk muszą się teraz zmierzyć z "misją niemożliwą do wykonania". "Kibice zostali pozostawieni z poczuciem niesprawiedliwości po tym, jak decyzja o jedenastce popsuła przebieg wielkiej nocy z piłkarską Ligą Mistrzów" - napisali dziennikarze gazety. Z kolei "The Herald" zwrócił uwagę na znaczną różnicę w potencjale obu drużyn, podkreślając fakt, że Legia miała w swoim składzie aż dziewięciu piłkarzy grających w drużynach narodowych, w porównaniu do sporadycznie występujących w reprezentacjach młodzieżowych zawodników Dundalk.

Brytyjski tabloid "Daily Mail" także skupił się na pozycji obu klubów, pisząc wprost: "Pełnoetatowi piłkarze 2, grający sporadycznie 0". "Drużyna Stephena Kenny'ego była równym przeciwnikiem, jeśli chodzi o umiejętności, apetyt na zwycięstwo i wolę walki. Nie byli w stanie jednak sprostać rywalom fizycznie, tracąc w drugiej połowie siły, a wraz z nimi marzenia o Lidze Mistrzów" - ocenił dziennik. "Część kibiców będzie argumentowało, że Dundalk to pełnoetatowi profesjonaliści, którzy poświęcili swoje życie tej grze. Połowa z nich ma jednak też inną pracę, żaden nie otrzymuje wynagrodzenia w okresie przerwy w rozgrywkach, często trenują późnymi wieczorami. Jest gigantyczna różnica pomiędzy nimi a tym, jakie życie wiodą profesjonaliści z polskiej ligi" - dodał.

"Daily Mail" także - jako jedyny brytyjski tytuł - ocenił decyzję o podyktowaniu rzutu karnego jako "trudną, ale słuszną". Ogólnobrytyjski "The Times" odwołał się do ulewy nad Aviva Stadium w Dublinie, pisząc, że "niebo płakało nad losem Dundalk". "Porażka 0:2, połączona ze świadomością kontrowersji i niesprawiedliwości, sprawia, że nie będziemy świadkami historycznego awansu - nie w tym roku" - ocenił korespondent dziennika.

Jednocześnie pochwalił piłkarzy Dundalk FC za występ, pisząc, że "w ich grze było widać dojrzałość, zrozumienie swoich ograniczeń i głęboką pewność, co do planu gry", choć podkreślił, iż zdecydowanym kandydatem do awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów jest drużyna mistrza Polski. Rewanżowy mecz czwartej, ostatniej rundy kwalifikacji LM Legia - Dundalk FC odbędzie się we wtorek w Warszawie.

ch, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie