W Lechu wciąż niespokojnie. Urban: Nie oszukujmy się…

Piłka nożna
W Lechu wciąż niespokojnie. Urban: Nie oszukujmy się…
fot. PAP

Piłkarze Lecha Poznań trochę odżyli po dwóch z rzędu zwycięstwach, ale trener Jan Urban nie ukrywa, że sytuacja jest jeszcze daleka od spokojnej. "To jeszcze za mało, by zrobiła się ona bardziej stabilna" - powiedział szkoleniowiec.

Lechici wyeliminowali z Pucharu Polski Podbeskidzie Bielsko-Biała (wygrali 3:0) oraz pokonali w ekstraklasie Cracovię 2:1. W tabeli swojej pozycji nie poprawili znacząco, zajmują przedostatnie miejsce. "Nie oszukujmy się, wygraliśmy zaledwie dwa spotkania, a to zdecydowanie za mało, żeby ta sytuacja zrobiła się bardziej stabilna. Potrzebujemy kilku dobrych wyników, żebyśmy mogli mówić o pełnym spokoju w pracy treningowej" - przyznał Urban na konferencji prasowej.

 

Jego podopieczni już w piątek w Niecieczy mogą zrobić kolejny krok w odbudowaniu morale. Zespół Czesława Michniewicza w ostatniej kolejce został rozgromiony przez Pogoń Szczecin 5:0. Trener "Kolejorza" uważa, że ta porażka może nie mieć większego znaczenia w kontekście najbliższego spotkania. "To nie było spotkanie na 5:0, to wszystko Pogoni fajnie się poukładało. Bramka na początku drugiej połowy Rafała Murawskiego i trochę przypadkowy gol z rzutu wolnego sprawiły, że było +po meczu+. Jeśli analizujemy pojedynki rywala, to większą wagę przywiązujemy do spotkań, które oni rozegrali na swoim stadionie" - zaznaczył. Jego zdaniem Termalica to trochę drużyna własnego boiska. "Przynajmniej na początku sezonu są mocni u siebie, powygrywali wszystko i są przy tym bardzo skuteczni. Termalica to jest też zespół, który często oddaje inicjatywę i nie przejmuje się tym, że przeciwnik dominuje, a gra toczy się głównie na ich połowie. Drużyna z Niecieczy dobrze czuje się w kontrataku i na to musimy przede wszystkim zwrócić uwagę" - tłumaczył.

 

Urbana cieszy poprawa skuteczności, szczególnie u napastników. "Marcin Robak strzelił dwie bramki w lidze, Nicki Bille Nielsen dwa razy trafił w Pucharze Polski. Napastnicy zaczęli strzelać gole i te efekty są zupełnie inne. W trzech ostatnich meczach zdobyli cztery gole, oby tak dalej" - mówił.

 

Opiekun Lecha przed wyjazdem do Małopolski ma po raz pierwszy pozytywny ból głowy, jeśli chodzi o sprawy kadrowe. Po pauzie za czerwoną kartkę do dyspozycji jest Abdul Aziz Tetteh, a pod znakiem zapytania stoi występ jedynie Dawida Kownackiego.

 

Mecz Bruk-Betu Termaliki z Lechem rozegrany zostanie w piątek o godz. 20.30. 

seb, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze