Początek meczu to wzajemne badanie sił. Żaden z zespołów nie kwapił się do ataków i przede wszystkim nie chciał popełnić błędu. Przytrafił się on jednak Aleksandarowi Sedlarowi, który nie trafił w piłkę, jednak Seiya Kitano w dogodnej sytuacji strzelił obok bramki. Japończyk nie pomylił się kilka minut później, kiedy to przejął piłkę w polu karnym i pewnym uderzeniem prawą nogą pokonał bezradnego Jakuba Szmatułę. Nie wstrząsnęło to jednak Gliwiczanami, którzy do końca pierwszej połowy nie potrafili stworzyć żadnej groźnej okazji.

 

Grę Piasta w drugiej połowie miał odmienić Martin Bukata, który w przerwie zmienił bezbarwnego Saszę Żivca. Nic takiego nie miało jednak miejsca – to Portowcy atakowali groźniej i częściej. W 65. minucie dobre uderzenie Adama Gyurcso sparował Szmatuła, a kilkanaście sekund później piłka wpadła do bramki, jednak sędzia Daniel Stefański po konsultacji z bocznym arbitrem gola nie uznał. Wicemistrzowie Polski próbowali atakować, ale nie dość, że nie stwarzali sytuacji, to jeszcze często nadziewali się na kontry. Szansy nie wykorzystał m.in bardzo aktywny Węgier Gyurcso, którego strzał po raz kolejny obronił Szmatuła. Portowcy próbowali dalej i doczekali się gola w jednej z ostatnich akcji meczu. Adam Frączczak wypuścił Kamil Drygasa, a ten pewnym strzałem wykończył sytuację sam na sam z bramkarzem i ustalił wynik spotkania.

 

"Piastunki" nie wygrały czwartego meczu z rzędu. Najbardziej kibiców może jednak martwić styl gry Piasta, który po raz kolejny miał problem z... oddaniem celnego strzału. Powody do zadowolenia mają za to szczecinianie. Podopieczni Kazimierza Moskala w trzech ostatnich meczach odnieśli trzy zwycięstwa i zdobyli w nich jedenaście bramek nie tracąc żadnej. Portowcy po dzisiejszym zwycięstwie awansowali na szóste miejsce w tabeli.

 

Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 0:2 (0:1)

 

Piast Gliwice: Szmatuła - Sedlar, Hebert, Pietrowski – Mraz, Żivec (46. Bukata), Murawski, Badia (77. Korun), Mokwa – Szeliga, Barisić (59. Masłowski)

 

Pogoń Szczecin: Kudła – Nunes, Fojut, Czerwiński, Rudol – Matras, Murawski, Delev (87. Kort), Drygas, Gyurcso (90. Lewandowski) - Kitano (70. Frączczak)

 

Bramki: 0:1 Seiya Kitano (26), 0:2 Kamil Drygas (90)

 

Żółte kartki: Barisić, Sedlar – Nunes, Czerwiński

 

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

 

Widzów: 4296