Przy wyborze najlepszej siódemki każdej wielkiej imprezy zawsze pojawia się sporo kontrowersji i nie inaczej było tym razem. Organizatorzy turnieju piłkarzy ręcznych najlepszym bramkarzem igrzysk wybrali Niklasa Landina, który w finale miał jedynie 23 procent skutecznych interwencji. W całym turnieju Duńczyk był dopiero jedenasty w klasyfikacji bramkarzy, a wyprzedzał go między innymi znakomity Piotr Wyszomirski.

Żadnych dyskusji nie powinno być przy nazwiskach skrzydłowych - zarówno Uwe Gensheimer, jak i Lasse Svan Hansen zasłużyli na miejsce w drużynie gwiazd, bowiem obaj zakończyli igrzyska w pierwszej trójce najskuteczniejszych piłkarzy ręcznych turnieju. Również na kole nie było lepszego od Cedrica Sorhaindo, który zawiódł jednak w meczu finałowym, gdzie rzucił tylko jednego gola.

Nam Polakom najbardziej w najlepszej siódemce turnieju, brakuje z pewnością Karola Bieleckiego, który zwyciężył w klasyfikacji strzelców z 55 trafieniami na koncie. Wydaje się, że organizatorzy mogli postawić na Karola na pozycji lewego rozgrywającego, a świetnego Mikkela Hansena przestawić na środek rozegrania. Tam znalazł się jednak Nikola Karabatić, dla którego nie był to najlepszy turniej w życiu. Prawe rozegranie należało w Rio do Valentina Porte.

Drużyna gwiazd turnieju olimpijskiego:

Bramkarz: Niklas Landin Jacobsen (Dania)
Lewoskrzydłowy: Uwe Gensheimer (Niemcy)
Lewy rozgrywający: Mikkel Hansen (Dania)
Środkowy rozgrywający: Nikola Karabatic (Francja)
Prawy rozgrywający: Valentin Porte (Francja)
Prawosrzydłowy: Lasse Svan (Dania)
Kołowy: Cedric Sorhaindo (Francja)

MVP: Mikkel Hansen (Dania)

Najlepszy strzelec: Karol Bielecki (55 bramek)