Niespełna 30-letni obrońca gra w Legii od 12 lat (wliczając w to roczne wypożyczenie do Widzewa). W tym czasie czterokrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski, pięciokrotnie wygrał również Puchar Polski. Osiągnięcia te czynią go najbardziej utytułowanym legionistą w historii. Obecnie jednak daleko mu do formy, którą prezentował kilka sezonów wcześniej.

 

Można powiedzieć, że Rzeźniczak swoją niezbyt dobrą dyspozycją przynosi pecha stołecznej drużynie. Teza ta potwierdzona jest statystykami. Do tej pory Legia zachowała czyste konto w sześciu spotkaniach - dwukrotnie z Trenczynem i po razie ze Zrnijskim i Dundalk w eliminacjach do Ligi Mistrzów, oraz ze Śląskiem Wrocław i Piastem Gliwice w Lotto Ekstraklasie. W pozostałych siedmiu meczach mistrz Polski tracił przynajmniej jednego gola. Gdy obrońca przebywał na boisku, uzbierało się ich aż 14. Przy kilku z nich Rzeźniczak miał swój udział.

 

We wtorek w decydującym o awansie do Ligi Mistrzów meczu Legia podejmie w Warszawie Dundalk. Rzeźniczak najprawdopodobniej obejrzy ten mecz z ławki rezerwowych, gdyż w tych rozgrywkach podstawową parę stoperów tworzą Michał Pazdan i Igor Lewczuk.