Pindera z Rio: Co z nich wyrośnie?

Inne
Pindera z Rio: Co z nich wyrośnie?
fot. PAP

Uzbekistan zdobył siedem medali, w tym trzy złote, w olimpijskim turnieju bokserskim i wyprzedził Kubę.

Kubańczycy też  trzykrotnie stawali na najwyższym stopniu podium, ale mają o jeden medal mniej. Moim zdaniem mają też najlepszego pięściarza igrzysk w Rio, Robeisy Ramireza, który powtórzył sukces z Londynu, tym razem w wyższej wadze.

 

Puchar Barkera przyznano jednak Uzbekowi, otrzymał go zwycięzca najlżejszej kategorii (49 kg), Hasanboy Dusmatow.

 

Podobną nagrodę po raz pierwszy przyznano też najlepszej zawodniczce, Clarresie Shields. 21 letnia Amerykanka w wielkim stylu obroniła tytuł sprzed czterech lat w wadze średniej (75 kg). I wtedy i teraz nie miała sobie równych.

 

Dwa złote, olimpijskie medale ma też Brytyjka Nicola Adams (51 kg), ale uważam, że nagroda należała się Shields, choć jest przecież jeszcze trzecia pani, która wygrała w Rio, Francuzka Estelle Moselly. I też zrobiła to w mistrzowskim stylu.

 

Wracając jednak do turnieju panów i chwaląc Uzbeków za wspaniały nie notowany wcześniej w ich historii występ, dziwię się, że Pucharu Barkera nie przyznano Ramirezowi. Jego finałowy pojedynek z 19 letnim Amerykaninem z Newark, Shakurem Stevensonem, był najlepszym na igrzyskach. Obaj mają wielki talent i wielkie umiejętności, ale Ramirez ma więcej doświadczenia i dlatego wygrał.

 

Warto też podkreślić, że Kubańczyk był jednym z dwóch mistrzów z Londynu, których zobaczyliśmy w Rio. I jedynym zwycięskim, bo jego rodak, Roniel Iglesias (69 kg) odpadł w ćwierćfinale. Ramirez drugie olimpijskie złoto wywalczył w wyższej wadze, co też jest godne podkreślenia.

 

Rozmawiałem, jeszcze przed ogłoszeniem tej decyzji, z Patrizio Olivą, mistrzem olimpijskim kategorii lekkopółśredniej z Moskwy (1980). Włoch pokonał tam znakomitego Kazacha, Serika Konokbajewa, dziś wpływowego działacza, wiceprezydenta AIBA, i otrzymał Puchar Barkera.

 

Oliva nie miał wątpliwości, że ta prestiżowa nagroda należała się Ramirezowi , choć docenia też kilku innych pięściarzy, między innymi Julio Cesara Cruza (81 kg) i kolejnego Kubańczyka, Arlena Lopeza (75 kg). Myślę, że takich opinii, jak ta Olivy,. jest więcej, ale wygląda na to, że urzędnicy wiedzą lepiej.

 

W ostatnim dniu igrzysk rozegrano cztery finały: Shields wygrała swój pewnie z Holenderką Fontijn, podobnie jak w finale tegorocznych MŚ w Dausze. Myślę, że gdyby ten pojedynek toczono na zawodowym ringu, a więc kasków i w innych rękawicach, to Holenderka zostałaby znokautowana.

 

Później złote medale zdobyło dwóch Uzbeków, Szakhobidin Zoirow (52 kg) i Fazliddin Gaibinazarow (64 kg), a na koniec zobaczyliśmy walkę dwumetrowców w finale kategorii superciężkiej (plus 91 kg). Zmierzyli się w niej dobrzy znajomi: Francuz Tony Yoka i Brytyjczyk Joe Joyce.  Anthony Joshua, zawodowy mistrz IBF stawiał wprawdzie na swojego kolegę, Joyce’a, lecz werdykt był korzystny dla Yoki.

 

Francuza gorąco dopingowała jego partnera, Estelle Moselly, podobnie jak on mistrzyni świata i złota medalistka z Rio. Yoka walczył oszczędnie zadawał niewiele ciosów i wcale nie jest takie pewne, że zasłużenie wygrał z Brytyjczykiem. Ale jest w nim coś, co sprawia, że się podoba. Walczy elegancko i skutecznie, ale będę się upierał, że w finałowej walce zadał niewiele ciosów.

 

Cały turniej mógł się podobać. Dobrych walk było więcej niż słabych, mamy nowych mistrzów, którzy zapewne w najbliższym czasie podpiszą zawodowe kontrakty. No i zobaczymy co z nich wyrośnie. Myślę, że kilku z nich zrobi  wielką karierę i pokaże się w nowej dla siebie rzeczywistości z jak najlepszej strony. W kategorii superciężkiej, oprócz finalistów jest przecież Chorwat Filip Hrgović, który ma nie mniejsze szanse na sukcesy niż Yoka czy Joyce. Oczywiście jeśli się na nią zdecyduje.

Janusz Pindera z Rio de Janeiro, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze