W Brazylii podopieczny Czesława Cybulskiego nie zdołał awansować do finału, mimo że był zdecydowanym liderem światowej tabeli wyników i sam mówił, że interesuje go złoto. Nałożonej na siebie presji nie wytrzymał psychicznie i przepadł w eliminacjach.

 

W Warszawie udowodnił, że jest jednak w znakomitej formie. Posłał młot na odległość 82,47, a tak daleko w tym sezonie jeszcze nikt nie rzucał. Zresztą do niego należy też pozostałych 10 najlepszych tegorocznych rezultatów.

 

W Memoriale Skolimowskiej drugi był brązowy medalista olimpijski Wojciech Nowicki (Podlasie Białystok) – 76,58, a trzeci Słowak Marcel Lomnicky – 74,86.