Sebastian Staszewski: Minął krótki czas od transferu do Anglii, ale jednak miałeś okazję spędzić kilka chwil z naprawdę dobrymi piłkarzami. Czy ten czas wpłynął pozytywnie na twoje umiejętności czy formę psychiczną?

Bartosz Kapustka: Na pewno troszeczkę się zmieniło w moim życiu. Teraz zacząłem nowy rozdział. Mam nadzieję, że jak najszybciej stanę się ważną postacią w Leicester i będę robił kroki do przodu.

A co oznacza twoje ostatnie niegranie, a nawet brak obecności w kadrze Leicester?

Zobaczymy, mam nadzieję, że to się szybko zmieni. Troszeczkę późno dołączyłem do zespołu, mocno trenuję. Na razie muszę pokazywać, czy to w drugiej drużynie, czy to na treningach, że zasługuję na to, żeby grać. Mam nadzieję, że szybko to wszystko wróci na właściwe tory.

Czy dużym problemem będzie gra z Kazachstanem na sztucznej murawie?

Na pewno to będzie coś nowego. Będą treningi na sztucznej murawie, będziemy się do tego przygotowywać. Ale boisko to boisko, wychodzi się, gra się tak samo. Jestem dobrej myśli i myślę, że pokażemy tam dobrą piłkę.

Czy Kazachstan kojarzy ci się z czymś więcej niż z Boratem?

(śmiech) Nie śledziłem wcześniej losów tej reprezentacji, teraz pierwszy raz zobaczę mecz Kazachstanu i przekonam się jak to wszystko wygląda.

Cały wywiad z Kapustką w załączonym materiale wideo.