Rio 2016: Polskie drużyny znów nie na medal

Inne
Rio 2016: Polskie drużyny znów nie na medal
fot. PAP

Polska nigdy nie należała do potęg w grach zespołowych, jednak w kilku dyscyplinach udało się biało-czerwonym wejść do światowej czołówki. Przed igrzyskami w Rio były nadzieje na medale, ale poniżej oczekiwań wypadli siatkarze, a tuż za podium uplasowali się piłkarze ręczni. Takie rezultaty oznaczają, że polscy kibice wciąż, już od dwudziestu czterech lat nie mogą doczekać się medalu drużyny na igrzyskach.

Pierwszy tydzień po zakończeniu igrzysk w Rio wypełniony był dyskusjami, analizami i komentarzami po występach polskich reprezentacji w piłce ręcznej i siatkówce na olimpijskich turniejach. Najwięcej emocji wzbudzało rozczarowanie związane z występem siatkarzy. Mistrzowie świata mieli jechać do Brazylii po złoto, co otwarcie zapowiadali w wywiadach trenerzy, jak i sami zawodnicy z kapitanem Michałem Kubiakiem na czele. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te plany: zamiast triumfu, biało-czerwoni tradycyjnie już zakończyli zmagania na ćwierćfinale. Piłkarze ręczni zdołali co prawda awansować do strefy medalowej, ale zajęli w niej najgorsze z możliwych - czwarte miejsce.

 

Jak wiadomo, zwycięzca igrzysk jest w danej konkurencji tylko jeden, dwie kolejne drużyny otrzymują nagrody pocieszenia w postaci srebrnego i brązowego krążka. Polskie drużyny znów wróciły z niczym, a kibice na medal igrzysk olimpijskich czekają już od blisko ćwierć wieku.

 

Po raz pierwszy w Tokio

 

Olimpijskie starty biało-czerwonych w grach zespołowych zaczęli piłkarze, którzy wystartowali w debiucie reprezentacji Polski na igrzyskach - w Paryżu 1924 roku. Ta przygoda nie trwała długo i zakończyła się po 90 minutach: porażka 0:5 w starciu z Węgrami wyeliminowała Polaków z turnieju.

 

Szanse na medale pojawiły się podczas igrzysk 1936 roku w Berlinie. Koszykarze okazali się najlepszą ekipą z Europy, co oznaczało to miejsce czwarte, po porażce w meczu o brąz z Meksykiem.  Czwartą lokatę zajęli również piłkarze, których z podium zepchnęli Norwegowie. Medal był na wyciągnięcie ręki, ale zabrakło miejsca w ekipie olimpijskiej dla zawieszonego za aferę alkoholową Ernesta Wilimowskiego - najlepszego polskiego piłkarza tamtych czasów.

 

Na upragniony medal trzeba było czekać do igrzysk w Tokio w 1964 roku, gdy brązowy krążek wywalczyły polskie siatkarki. Nie deprecjonując sukcesu tamtej drużyny, ale o medal było wówczas stosunkowo łatwo: w turnieju rywalizowało sześć ekip: Japonia i ZSRR były poza zasięgiem, ekipy USA i Korei Południowej nie liczyły się w tej stawce, sytuacja była więc prosta: by zdobyć brąz biało-czerwone musiały ograć Rumunię. Podopieczne  Stanisława Poburki wygrały to starcie 3:0 i pierwszy medal dla Polski w grach zespołowych stał się faktem. Wydarzeniem był mecz Polek z Japonkami biało-czerwone jako jedyna drużyna w turnieju urwała przyszłym mistrzyniom seta. Cztery lata później w Meksyku o podium było już trochę trudniej, ale drużyna prowadzona przez Benedykta Krysika zdołała utrzymać miejsce na najniższym stopniu podium.

 

 

Na igrzyska w Monachium w 1972 roku Polacy ruszyli szeroką ławą. Zaprezentowali aż pięć drużyn, z których największe szanse na medal dawano siatkarzom. Zdecydowanie lepiej zaprezentowali się jednak piłkarze, którzy pod wodzą Kazimierza Górskiego sięgnęli po złoto. Turnieje piłki nożnej na igrzyskach olimpijskich nazywano wówczas mistrzostwami państw socjalistycznych, które korzystając z przepisów o amatorstwie wysyłały swe najmocniejsze drużyny. Trudno się z tym nie zgodzić, najtrudniejszymi przeszkodami w drodze po złoto były ekipy z bloku wschodniego: NRD, ZSRR i w finale Węgry. Całą trójkę Polacy ograli po 2:1, a dodatkowym sukcesem był tytuł króla strzelców wywalczony przez Kazimierza Deynę.

 

Montrealskie żniwa

 

Cztery lata później Polska wysłała do Montrealu trzy drużyny, ale wszystkie przywiozły medale. Złoto - prowadzona przez Huberta Wagnera drużyna siatkarzy, która triumfowała w dramatycznym finałowym boju z ekipą ZSRR. Srebro - piłkarze, co uznano wówczas za porażkę. Po igrzyskach z reprezentacją pożegnał się Kazimierz Górski - jedyny trener który sięgnął z polską drużyną po dwa medale igrzysk. Wyczyn Deyny sprzed czterech lat powtórzył Andrzej Szarmach, który wywalczył koronę króla strzelców. Brąz - piłkarze ręczni, którzy w walce o podium pokonali po dogrywce reprezentację RFN. To były z pewnością najlepsze igrzyska dla polskich drużyn, już sam fakt, że to w Montrealu Polacy zdobyli 3 z 7 medali wywalczonych w grach zespołowych mówi właściwie wszystko...

 

 

W Moskwie biało-czerwoni rozczarowali, żadna z pięciu drużyn nie zdobyła medalu. Najbardziej zawiedli siatkarze, którzy mieli walczyć z gospodarzami o złoto, ale skończyli turniej na czwartym miejscu po porażce z Rumunią. Tuż za podium znaleźli się również hokeiści na trawie. Piłkarze ręczni zakończyli turniej na siódmym miejscu, a nagrodą pocieszenia był tytuł króla strzelców wywalczony przez Jerzego Klempela.

 

Awans na igrzyska w 1984 roku wywalczyli siatkarze i piłkarze ręczni. Obie ekipy miały szansę na medal: szczypiorniści byli wówczas trzecią drużyną świata, a siatkarze - znów prowadzeni przez Huberta Wagnera, wywalczyli wicemistrzostwo Europy, a w sezonie olimpijskim ich forma jeszcze rosła. Niestety, polityczna decyzja  - bojkot igrzysk, pokrzyżowała medalowe plany. Była to decyzja błędna, która wywarła negatywny wpływ na polski sport, również na gry zespołowe. Kilku czołowych zawodników zakończyło kariery, a polskie reprezentacje w piłce nożnej, piłce ręcznej, koszykówce i siatkówce zaczęły osuwać się w dół światowej hierarchii, mając coraz większy problem nie tyle z walką o medale, co w ogóle z wywalczeniem awansu na najważniejsze imprezy. W efekcie w 1988 roku w Seulu polski sport nie był reprezentowany przez żadną drużynę w grach zespołowych.

 

Chude lata

 

W tej sytuacji występ polskich piłkarzy na igrzyskach w Barcelonie w 1992 roku był sporym zaskoczeniem: drużyna prowadzona przez Janusza Wójcika w efektownym stylu dotarła do finału, w którym przegrała 2:3 z gospodarzami, a decydująca bramka dla Hiszpanii padła w ostatnich sekundach meczu... Tytuł króla strzelców zgarnął Andrzej Juskowiak. To był nie tylko ostatni do tej pory występ piłkarzy na igrzyskach, ale również ostatni medal dla Polski w grach zespołowych.

 

W ostatniej dekadzie nadzieje polskim kibicom przywróciły medalowe występy siatkarzy i piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata. Niestety, ani jedna, ani druga drużyna nie była w stanie potwierdzić medalowych możliwości na igrzyskach. Piłkarze ręczni turniej w 2008 roku w Pekinie zakończyli na piątym miejscu. Siatkarze notorycznie kończyli olimpijskie zmagania na ćwierćfinałach. W Atenach ulegli 0:3 Brazylii, która później sięgnęła po złoto.  W Pekinie szczęście było blisko: przegrali 2:3 z Włochami (15:17 w tie-breaku).

 

Do Londynu jechali w roli faworytów na kilka tygodni przed igrzyskami w kapitalnym stylu triumfowali w Lidze Światowej. Na igrzyskach znów był jednak tylko ćwierćfinał: zaskakująca porażka 1:3 z Australią zepchnęła ekipę Andrei Anastasiego na drugie miejsce w grupie, co oznaczało starcie z Rosją w walce o strefę medalową. Starcie bezdyskusyjnie przegrane przez biało-czerwonych w trzech setach.

 

Bez medalu w Rio

 

Zarówno piłkarze ręczni, jak i siatkarze jechali do Rio de Janeiro z medalowymi nadziejami, podpartymi sukcesami w mistrzostwach świata: siatkarze wywalczyli mistrzostwo globu podczas mundialu w Polsce w 2014 roku, szczypiorniści w styczniu 2015 sięgnęli po brąz na turnieju w Katarze. Oczekiwania na sukces były tonowane przez występy obu ekip w obecnym sezonie. Piłkarze ręczni w styczniu ponieśli klęskę na rozgrywanym w Polsce Euro 2016. Po turnieju zwolniono selekcjonera Michaela Bieglera, którego zastąpił Tałant Dujszebajew.

 

Siatkarze nie imponowali formą w Lidze Światowej i przegrali turniej Final Six w Krakowie. Stephane Antiga uspokajał kibiców mówiąc, że priorytetem na obecny sezon jest start w turnieju olimpijskim i to temu celowi podporządkowane zostały przygotowania. Warto przypomnieć, że Polacy mieli za sobą wyczerpujące eliminacje, zagrali w trzech turniejach (Tokio - Berlin - Tokio) łącznie 23 spotkania!

 

W pierwszej fazie turnieju siatkarze wypadli poprawnie: ograli niżej notowanych rywali, przegrali jedynie z mistrzami olimpijskimi - Rosjanami. Pierwsze miejsce w grupie odebrali biało-czerwonym Argentyńczycy, którzy mieli lepszy stosunek setów, mimo iż w bezpośrednim starciu ekipa Antigi wygrała 3:0. Już przed turniejem było jednak wiadomo, że grupa B w której występują Polacy jest zdecydowanie słabsza od grupy A, więc awans z niej był obowiązkiem mistrzów świata, a dopiero ćwierćfinał miał być sprawdzianem rzeczywistej siły drużyny. Niestety, w walce o strefę medalową Amerykanie wygrali bezdyskusyjnie, obnażając słabość polskiej reprezentacji i po raz czwarty z rzędu marzenia o olimpijskim medalu siatkarzy zakończyły się na ćwierćfinale.

 

Olimpijska przygoda piłkarzy ręcznych wyglądała inaczej. W fazie grupowej wypadli kiepsko, po przegranym ostatnim spotkaniu ze Słowenią nie byli pewni dalszego udziału w turnieju. Zadecydowało o tym dopiero zwycięstwo Niemców nad Egiptem. W tej sytuacji w ćwierćfinałowym starciu z Chorwacją tylko najwięksi optymiści dawali podopiecznym trenera Dujszebajewa jakiekolwiek szanse na sukces. Wszyscy mieli wciąż w pamięci styczniową klęskę czternastoma bramkami w krakowskiej Tauron Arenie. Tymczasem w walce o strefę medalową Polacy wreszcie odpalili, wygrali 30:27, rozgrywając swe najlepsze spotkanie na tym turnieju. W półfinale mieli pecha, przegrali z Duńczykami dopiero w dogrywce, po niezwykle zaciętym meczu. Starcie o brąz w meczu z Niemcami to już nie było to, biało-czerwoni szybko zgaśli, oddając inicjatywę rywalom i przegrali 25:31. Królem strzelców olimpijskiego turnieju został Karol Bielecki.

 

Reprezentacja Polski na szóstych igrzyskach z rzędu nie zdobyła medalu w grach zespołowych. Dorobek biało-czerwonych zatrzymał się więc na siedmiu krążkach (2 złote - 2 srebrne - 3 brązowe), pod tym względem daleko Polakom do potentatów. Siedem medali zdobyli przedstawiciele trzech dyscyplin: piłka nożna (3), siatkówka (3) i piłka ręczna (1).

 

Dokonania Polaków w grach zespołowych na letnich IO:

 

2016: piłka ręczna (M) - 4 miejsce; siatkówka (M) - 5/8 miejsce.
2012: siatkówka (M) - 5/8. miejsce.
2008: piłka ręczna (M) - 5. miejsce; siatkówka (K) - 9/10. miejsce; siatkówka (M) - 5/8. miejsce.
2004: siatkówka (M) - 5/8. miejsce.
2000: hokej na trawie (M) -12. miejsce; koszykówka (K) - 8. miejsce.
1996: siatkówka (M) - 11/12. miejsce.
1992: piłka nożna (M) – SREBRO.
1988: -
1984: - (bojkot)
1980: hokej na trawie (K) - 6. miejsce; hokej na trawie (M) - 4. miejsce; koszykówka (M) - 7. miejsce; piłka ręczna (M) - 7. miejsce; siatkówka (M) -  4. miejsce.
1976: piłka nożna (M) - SREBRO; piłka ręczna (M) - BRĄZ; siatkówka (M) - ZŁOTO.
1972: hokej na trawie (M) - 11. miejsce; koszykówka (M) - 10. miejsce; piłka nożna (M) - ZŁOTO; piłka ręczna (M) - 10. miejsce; siatkówka (M) - 9. miejsce.
1968: koszykówka (M) - 6. miejsce; siatkówka (K)- BRĄZ; siatkówka (M) - 5. miejsce.
1964: koszykówka (M) - 6. miejsce; siatkówka (K)- BRĄZ.
1960: hokej na trawie (M) - 12. miejsce; koszykówka (M) - 7. miejsce; piłka nożna (M) - 9/12. miejsce.
1956: -
1952: hokej na trawie (M) - 6. miejsce; piłka nożna (M) - 9/16. miejsce.
1948: -
1936: koszykówka (M) - 4. miejsce; piłka nożna (M) - 4. miejsce.
1932: -
1928: -
1924: piłka nożna (M) - 17/22. miejsce.

 

Ponadto trzynastokrotnie w zimowych igrzyskach olimpijskich startowała reprezentacja Polski w hokeju na lodzie: 1928 – 9. miejsce; 1932 – 4. miejsce; 1936 – 9. miejsce; 1948 – 7. miejsce; 1952 – 6. miejsce; 1956 – 8. miejsce; 1964 – 9. miejsce; 1972 – 6. miejsce; 1976 – 6. miejsce; 1980 – 7. miejsce; 1984 – 8. miejsce; 1988 – 10. miejsce; 1992 – 11. miejsce.

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze